Nieoficjalne ustalenia Jacek Gądek przekazał we wtorek. „W Małopolsce (PRAWIE) osiągnięto porozumienie ws. wyboru Łukasza Kmity (pos³a i byłego wojewody małopolskiego) na marszałka. Na Kmitę długo nie chciało się zgodzić kilku radnych PiS z frakcji byłej premier Beaty Szyd³o. Kmita jest bowiem z frakcji byłego premiera Mateusza Morawieckiego i Ryszarda Terleckiego (ex szefa klubu PiS). Bliski Szydło dotychczasowy marszałek – Witold Kozłowski – ma zostać „wice” w nowym zarządzie. Resztę miejsc też podzielono – no prawie” – podkreślił.

Zobacz wideo Czy Ziobro powinien odpowiedzieć przed komisją śledczą? „Koalicja jest rządna krwi”

„Prezes PiS Jarosław Kaczyński twardo żądał, by radni poparli Łukasza Kmitę. Było wręcz ryzyko, że prezes ich powyrzuca bądź oni sami odejdą. Utrata władzy przez PiS – mimo wygrania wyborów w tym województwie – to by była klęska. Frakcje siadły więc do stołu i szukały porozumienia. A prezes żądał dealu. No i prawie już jest ten deal frakcji w małopolskiej Zjednoczonej Prawicy. Z naciskiem na słowo klucz: „prawie”. Jest bowiem jedno „ale”: jedno miejsce niezgody w tym 5-osobowym zarządzie, który ma zostać wybrany” – podkreśla dziennikarz portalu Gazeta.pl.

Klincz wewnątrz PiS w Małopolsce. „Prezes Kaczyński twardo żądał, było ryzyko, że ich powyrzuca”

Jak dodaje, o miejsce w zarządzie województwa walczy Suwerenna Polska, bo umowa koalicyjna SP z PiS przewiduje, że ziobryści mają mieć swojego człowieka w każdym zarządzie województwa, jeśli rządzą w nim z PiS. O miejsce w zarządzie walczy też Ryszard Terlecki – chce je dla Ryszarda Pagacza. „Terlecki chce Pagacza. Suwerenna Polska, którą teraz de facto rządzi europoseł Patryk Jaki, oczekuje, że w zarządzie będzie Piotr Sak. No i jest klincz. I to ta kwestia zaczęła rozgrzewać małopolski sejmik. Bo bez radnych SP PiS nie ma większości. Podobnie jak i bez radnych bliskich Szydło i bez tych z obozu Terleckiego” – zaznacza Jacek Gądek i dodaje: „Wczoraj nie udało się sejmikowi wybrać zarządu. Zarys porozumienia był dość skomplikowany. Nieoficjalnie można usłyszeć w PiS, że obejmować miał takie kwestie jak „rotacyjność” (po pół kadencji dla pewnego członka zarządu i pół dla jego następcy) jednego członka zarządu i – uwaga – stanowisko współprzewodniczącej ECR dla Beaty Szydło, jeśli doprowadzi do dealu w Małopolsce. Może jutro się uda wybrać ten zarząd”.

„A jeszcze we wtorek w siedzibie PiS w Krakowie ma się – tradycyjnie 18. dnia miesiąca – odbyć spotkanie z prezesem PiS. O tyle wyjątkowe, że dziś Jarosław Kaczyński ma 75. urodziny, a w PiS w Małopolsce wrze. Prawie zgoda. Jest jednak bliżej zgody niż dotychczas” – podkreśla dziennikarz.

Przypomnijmy, na początku maja Łukasz Kmita, kandydat PiS na marszałka województwa małopolskiego, przegrał w głosowaniu. Uzyskał jedynie 13 z 38 głosów – kilkoro radnych Prawa i Sprawiedliwości zagłosowało bowiem przeciwko niemu. – To jest niebywały skandal, to jest po prostu polityczny bunt. I to nie jednego czy dwóch radnych, ale przynajmniej siedmiu, a być może nawet ośmiu, bo jeden głos był nieważny. Nie wiem, co prezes teraz postanowi, ale ja na jego miejscu bym rozwiązał organizację Prawa i Sprawiedliwości w Małopolsce na nadzwyczajnym zjeździe – powiedział wówczas radny PiS Bogdan Pęk. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.