
Wśród kandydatów do objęcia szefostwa w partii było tylko jedno nazwisko – obecnego Prezesa Rady Ministrów. Nie wywołuje zaskoczenia więc, że to właśnie premier Donald Tusk został „nowym” przewodniczącym KO.
Zwycięstwo Tuska KO ogłosiła oficjalnie w mediach społecznościowych 9 marca przed południem. W niedzielnym głosowaniu wzięło udział ponad 16,5 tys. członków KO – ok. 97 proc. z nich zakreśliło na karcie nazwisko premiera.
A co z szefami regionalnych struktur partii? Sytuacja przedstawia się następująco.
Dolny Śląsk, Podkarpacie, Wielkopolska i Ziemia Świętokrzyska
Zacznijmy od regionu w południowo-zachodniej części Polski.
Jak podała Polska Agencja Prasowa, powołując się na nieoficjalne ustalenia lokalnych mediów, na Dolnym Śląsku zwyciężył najprawdopodobniej Michał Jaros. Jego konkurentka – Monika Wielichowska – zapowiedziała złożenie protestu wyborczego do Krajowej Komisji Wyborczej. Zarzuciła nieprawidłowości – wskazała m.in. na niezapewnienie tajności głosowania.
Na Podkarpaciu zaś wygrać miał Paweł Kowal. To informacja, którą PAP przekazała europosłanka Elżbieta Łukacijewska.
Dalej – Wielkopolska. Szefem KO w tym województwie zostać miał Jarosław Urbaniak.
Na Ziemi Świętokrzyskiej funkcję szefa tamtejszych struktur objąć ma zaś ponownie Artur Gierada.
Kujawy i Pomorze, Małopolska, Warmia i Mazury, Podlasie i Śląsk
Jeśli chodzi o Małopolskę, tutaj funkcję lidera regionu w KO otrzymać ma prezydent Krakowa – Aleksander Miszalski. PAP dowiedziała się o tym od Szczęsnego Filipiaka – szefa krakowskiej KO.
Na Podlasiu wygrał Krzysztof Truskolaski
Natomiast na Kujawach i Pomorzu przewodniczącym KO został Tomasz Lenz.
Wiadomo też, że na Śląsku nowym szefem struktur będzie od teraz Wojciech Saługa.
Kolejne informacje dotyczą zwycięstwa Jacka Protasa na Warmii i Mazurach.
Poznań, Kielce i Szczecin
Szefem struktur w Poznaniu zostać miał zaś Bartosz Zawieja.
W przypadku Kielc, fotel przewodniczącego otrzymać miał Michał Piasecki.
Warto wspomnieć także o Szczecinie, gdzie zwyciężył Arkadiusz Marchewka – wiceminister infrastruktury w trzecim rządzie Tuska.
PAP przekazała, że na czas głosowania w biurach powiatowych i regionalnych ugrupowania stanęły urny – w placówkach tych zorganizowano więc tradycyjne punkty (lokale wyborcze).

