Iga Świątek przegrała na razie w tym sezonie tylko jeden mecz. Mowa o spotkaniu III rundy Australian Open z Lindą Noskovą. Poza tym Polka w zdecydowanej większości przypadków bezproblemowo pokonuje rywalki. Potwierdzenie tego widzieliśmy w Dosze, gdzie triumfowała trzeci raz z rzędu w całym turnieju. Świątek nie zatrzymuje się też w Dubaju i wyrównuje przy tym kolejne rekordy.

Świątek osiągnęła poziom Azarenki

W czwartek liderka światowego rankingu pokonała Qinwen Zheng w ćwierćfinale imprezy w Dubaju, wygrywając 6:3, 6:2. Jak wyliczył statystyczny serwis OptaAce, Świątek osiągnęła 13. półfinał turnieju rangi WTA 1000. Zrobiła to przed ukończeniem 23. roku życia.

Od czasu wprowadzenia obecnego formatu „tysięczników” (rok 2009) żadna tenisistka nie ma lepszego wyniku od Polki pod tym względem. Równać może się z nią jedynie Wiktoria Azarenka, która także przed 23. urodzinami trzynastokrotnie wchodziła do półfinałów imprez WTA 1000.

Na trzecim miejscu plasuje się Caroline Woźniacki (11 półfinałów), a na czwartym kolejna z reprezentantek Polski Agnieszka Radwańska (8).

Świątek może wyjść na samodzielne prowadzenie

Teraz w najbliższej perspektywie raszynianka ma szansę na zwycięstwo w imprezie rozgrywanej w Dubaju, ale dalsza przyszłość też rysuje się w jasnych barwach. Jako że Świątek kończy 23 lata 31 maja, to ma szansę jeszcze bardziej wyśrubować swój wynik związany z półfinałami.

Wszystko dlatego, że do tego czasu odbędą się cztery turnieje rangi WTA 1000. Mowa kolejno o: Indian Wells, Miami, Rzymie i Madrycie. Jeszcze w dodatku dwie ostatnie imprezy są rozgrywane na mączce, gdzie Polka czuje się najlepiej. Jeśli liderce światowego rankingu będzie dopisywać zdrowie, to dojście do najlepszej czwórki w co najmniej jednym z wymienionych miast, może okazać się formalnością.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.