Kolejne zatrzymanie po tragedii w Chełmnie. Śledczy aresztowali kominiarza

Dramat w kamienicy przy starówce 

Do tragedii doszło w jednej z kamienic na obrzeżach chełmińskiej Starówki. W wyniku zatrucia tlenkiem węgla zginęła 31-letnia kobieta oraz jej troje dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat. Ciała odnaleźli strażacy, wezwani po zgłoszeniu siostry kobiety, która od kilku dni nie mogła się z nią skontaktować, a dzieci nie pojawiały się w szkole. Po wejściu do mieszkania służby stwierdziły bardzo wysokie stężenie tlenku węgla. Rodzina korzystała z piecyka gazowego. 

Zatrzymany kominiarz. Wykonywał przeglądy w budynku 

Jak ustalił reporter TVN24, w czwartek 22 stycznia policja zatrzymała kominiarza, który wcześniej wykonywał przeglądy w kamienicy, gdzie doszło do tragedii. Mężczyzna ma zostać przesłuchany. Na razie nie ujawniono, czy usłyszy zarzuty i jaką rolę mógł odegrać w sprawie. Śledczy sprawdzają, czy kontrole były przeprowadzane prawidłowo oraz czy dokumentacja techniczna odpowiadała rzeczywistemu stanowi budynku. 


Zobacz wideo

Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów

Wcześniej areszt dla współwłaścicielki kamienicy 

Kilka dni wcześniej prokuratura zatrzymała Joannę M., współwłaścicielkę domu. Kobieta została tymczasowo aresztowana i usłyszała zarzut podżegania do podrobienia dokumentów dotyczących przeglądu i kontroli pieca gazowego. – Współwłaścicielce mieszkania Joannie M. został przedstawiony zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających czynności przeglądu i kontroli pieca gazowego. Próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver. Dodała, że kobieta miała świadomość, że osoba, do której się zwróciła nie ma wymaganych uprawnień. 

Śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 

Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Na obecnym etapie wykluczany jest udział osób trzecich w samym zdarzeniu, jednak badane są możliwe zaniedbania techniczne i administracyjne. Jedną z prawdopodobnych hipotez jest zły stan piecyka gazowego. Sekcje zwłok ofiar mają dać odpowiedź, kiedy dokładnie doszło do tragedii. 

Lokatorzy musieli opuścić budynek 

Po zdarzeniu nadzór budowlany nakazał pozostałym mieszkańcom kamienicy opuszczenie lokali do czasu przeprowadzenia szczegółowej kontroli technicznej. Inspektorzy mają sprawdzić m.in. instalacje gazowe, przewody kominowe i wentylację. W rozmowie z „Uwagą” TVN poprzednia lokatorka mieszkania, w którym doszło do tragedii, przekazała, że problem z instalacją zgłaszała Joannie M. już wiele lat temu. 

Czytaj także: Szef Archiwum X zabiera głos. Chodzi o zaginięcie Iwony Wieczorek

Źródła: tvn24.pl za PAP, Gazeta.pl 1, Gazeta.pl 2

Udział
Exit mobile version