Sejm powołał komisję śledczą ds. Pegasusa 17 stycznia 2024 roku. Miała zbadać legalność, prawidłowość i celowość czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r., czyli w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek (12 października) o godz. 12 sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zaprezentowała jawną część raportu dotyczącego zakupu, legalności i sposobu wykorzystywania systemu Pegasus. – Jest to dokument o tym, jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w prawa obywatelskie – podkreśliła przewodnicząca komisji Magdalena Sroka. Posłanka PSL stwierdziła, że Pegasus został zakupiony za „pieniądze odebrane ofiarom przestępstw”.

Zobacz wideo Pegasus. Wszystkie dane mogły trafiać do Izraela?

Komisja składa zawiadomienia m.in. na Ziobrę, Kamińskiego i Wąsika

Sroka zaznaczyła również, że służby wykorzystywały Pegasusa nie do walki z przestępczością czy szpiegami, ale do inwigilacji „sędziów prokuratorów, samorządowców, polityków opozycji”. – Komisja nie kwestionuje potrzeby wyposażenia polskich służb w najnowocześniejsze narzędzia. Komisja kwestionuje natomiast to, że państwo zostało w tej sprawie potraktowane jak prywatny folwark – mówiła posłanka PSL.

Komisja poinformowała także, że w ciągu ponad dwóch lat pracy przesłuchała 77 świadków. Ostatecznie sporządziła zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wobec 11 osób, m.in. wobec Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i Michała Wosia. 

„Wśród nich znalazła się Teresa Rutkowska-Szmydyńska. W 2019 r. kierowana przez nią Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadziła śledztwo, którego celem był Krzysztof Brejza, ówczesny poseł KO (…) Zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków obejmują szefów służb: Ernesta Bejdę (CBA), Macieja Materkę (Służba Kontrwywiadu Wojskowego) i Piotra Pogonowskiego (ABW)” – opisuje „Wyborcza”.

Zakup Pegasusa kosztował ponad 33 mln zł

Sroka dodała, że jawna część raportu komisji liczy 370 stron. Niejawna część raportu ma zostać zaprezentowana podczas obrad komisji, które nie będą transmitowane. Przekazała też, że zakup Pegasusa kosztował 33,4 mln zł, z czego ponad 8 mln zł przypadło firmie pośredniczącej. Jak zaznaczyła, kwota ta nie obejmuje wszystkich kosztów eksploatacji, utrzymania systemu i przedłużania licencji. – Łączny rachunek zakupu i utrzymania, administrowania i przedłużania licencji (…) jest zdecydowanie wyższy – podkreśliła Sroka.

Komisja ustaliła ponadto – mówiła Sroka – że sądy wydające zgody na kontrolę operacyjną nie były informowane o rzeczywistych możliwościach Pegasusa. Jak relacjonowała Sroka, przesłuchani przez komisję sędziowie zeznali, że nie wiedzieli, iż narzędzie może umożliwiać dostęp do całej zawartości telefonu, w tym wiadomości, zdjęć, kontaktów, lokalizacji oraz danych z przeszłości.

Prokuratura: CBA nie miało pełnej kontroli nad Pegasusem

W poniedziałek (12 października) rano, przed spotkaniem komisji, Prokuratura Krajowa ujawniła opinie biegłych ABW dotyczące bezpieczeństwa i funkcjonowania systemu Pegasus. „CBA nie miało pełnej kontroli nad funkcjonowaniem systemu, producent oprogramowania mógł uzyskać dostęp do infrastruktury” – czytamy w komunikacie.

PK podkreśla, że instalacja oprogramowania na urządzeniach mobilnych mogła odbywać się bez wiedzy i zgody użytkownika. System umożliwiał dostęp do całości lub części danych zapisanych na urządzeniach, w tym m.in. wiadomości SMS, MMS oraz treści wiadomości z komunikatorów internetowych, historii połączeń i ich treści, listy kontaktów i wpisów z kalendarza, historii odwiedzanych stron, zdjęć i nagrań wideo czy danych lokalizacyjnych.

Co więcej, dane przesyłane przez system Pegasus opuszczały terytorium Polski. Przesyłano je za pośrednictwem tzw. sieci anonimizującej, obejmującej serwery znajdujące się w różnych częściach świata. Sieć ta była zarządzana przez producenta systemu i pozostawała poza kontrolą CBA.

Tusk o Pegasusie: Mówimy o zbrodni stanu

W opublikowanym w poniedziałek rano (12 października) na portalu X nagraniu premier Donald Tusk powiedział, że „dobiega końca sprawa Pegasusa, jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu”.

– Wyobraźcie sobie, że ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa, Izraela, tysiące, dziesiątki tysięcy danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli – zaznaczył premier. Zdaniem Tuska to „już nie jest skandal” a „tak naprawdę i chyba dla każdego to jest jasne – mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać”.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version