
-
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” poinformował, że wojna z Iranem jest pierwszym od dekad większym konfliktem zbrojnym prowadzonym przez USA bez bezpośredniego udziału Europy.
-
Gazeta wskazała, że interesy Ameryki i Europy nie są już zbieżne, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Europie.
-
„FAZ” zwrócił uwagę, że wzrost cen ropy wzmacnia finansowo Rosję, a ryzyko napływu uchodźców do Europy jest znaczne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zauważył, że wojna z Iranem jest pierwszym większym konfliktem zbrojnym od dekad, który Stany Zjednoczone prowadzą „bez bezpośredniego udziału Europy„.
„Interwencje na Bałkanach, w Afganistanie, w Iraku, w Libii czy koalicja przeciwko Państwu Islamskiemu (IS), wszystkie te operacje wojskowe były prowadzone przez NATO lub z udziałem poszczególnych państw europejskich” – wyliczył dziennik.
Niemieckie media: USA prowadzi wojnę razem z Izraelem, ale nie z Europą
Gazeta zaznaczyła, że Wielka Brytania, podkreślająca swoją „specjalną relację” z USA, początkowo odmówiła USA możliwości korzystania z baz do ataków na Iran. Choć końcowo Londyn wyraził na to zgodę, to „nie zmienia to ogólnego obrazu, że Ameryka prowadzi kolejną wojnę w kluczowym regionie Bliskiego Wschodu razem z Izraelem, ale nie z Europą„.
„Trump rozpoczął wojnę, nie pytając nikogo w Europie o zdanie, a Ameryka może ją prowadzić bez Europy” – napisał „FAZ”, dodając, że „nie ma już wspólnego projektu Zachodu, a już na pewno nie takiego opartego na prawie międzynarodowym”.
Dziennik zwrócił uwagę, że wzrost cen ropy daje prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi „dodatkowe środki w budżecie„, a związane z wojną „ryzyko napływu uchodźców do Europy jest znaczne”.
„Ostatnią rzeczą, jakiej Europa teraz potrzebuje, jest finansowe wzmocnienie Rosji oraz ryzyko nowej wojny domowej w sąsiedztwie. Trump dał się wciągnąć w tę wojnę przez własną próżność i przez Benjamina Netanjahu” – czytamy w „FAZ”.
Koniec sojuszu USA i Europy? „Interesy nie są już zbieżne”
Jak dodają dziennikarze niemieckiego medium, „wojna odzwierciedla również twardą strategiczną rzeczywistość: interesy Ameryki i Europy nie są już zbieżne, ani na Bliskim Wschodzie, ani w Europie”.
Gazeta przypomniała, że w trakcie „zimnej wojny liczne spory między Ameryką a Europą dotyczyły raczej środków niż celu, którym było powstrzymanie Związku Radzieckiego”. „Dziś takiego wielkiego wspólnego celu brakuje. Z Rosją Putina Trump wolałby raczej robić interesy” – dodano.
„Pytanie o to, co właściwie spaja NATO, pojawiało się już po zakończeniu zimnej wojny, długo przed Trumpem, Grenlandią i innymi sporami. Próbowano wtedy odpowiadać także kulturowo: zachodni sojusz miał być wspólnotą liberalnych demokracji, które w razie potrzeby bronią swoich wartości także poza obszarem euroatlantyckim” – napisał „FAZ”.
Teraz w ocenie gazety także takie podejście zostało podważone, bo Ameryka Trumpa „stoi światopoglądowo znacznie bardziej na prawo niż Europa”. A jeśli nie ma już zgody co do takich kwestii jak m.in. wolność słowa czy sprawy płci, to „trudno wspólnie bronić wartości” – podsumował dziennik.

