
W skrócie
-
Na rosyjskiej ambasadzie w Seulu pojawił się baner z napisem „Zwycięstwo będzie nasze”.
-
Południowokoreańskie MSZ protestuje, uznając baner za naruszający etykietę dyplomatyczną i mogący prowadzić do napięć.
-
Ambasador Rosji w Korei Południowej pochwalił udział żołnierzy z Korei Północnej w wojnie w Ukrainie.
Czerwono-biało-niebieski baner z napisem w języku rosyjskim został zauważony w miniony weekend.
W niedzielnym oświadczeniu resort spraw zagranicznych w Seulu podkreślił, że „rząd Korei Południowej konsekwentnie utrzymuje stanowisko, że inwazja Rosji na Ukrainę jest aktem bezprawnym„. „W tym kontekście przekazaliśmy stronie rosyjskiej nasze stanowisko w sprawie baneru” – dodano.
MSZ zwróciło uwagę, że hasło znane z czasów II wojny światowej może prowadzić do „niepotrzebnych napięć” i narusza etykietę dyplomatyczną.
Korea Południowa. Rosja wywiesiła kontrowersyjny baner na ambasadzie
Rosyjska placówka nie usunęła jednak materiału, korzystając z ochrony przed ingerencją państwa przyjmującego, jaką misjom dyplomatycznym gwarantuje Konwencja Wiedeńska.
Incydent zbiegł się w czasie z doniesieniami dziennika „Chosun Ilbo” o wypowiedziach rosyjskiego ambasadora Federacji Rosyjskiej Gieorgija Zinowjewa. Dyplomata chwalił wkład żołnierzy z Korei Północnej w „wyzwalanie południowej części obwodu kurskiego” od sił ukraińskich.
Według zachodnich i południowokoreańskich agencji wywiadowczych Pjongjang wysłał do Rosji ok. 11 tys. żołnierzy, z których ok. 2 tys. zostało już zabitych, w zamian za pomoc finansową, technologię wojskową i dostawy energii.

