Kradzież w brazylijskim laboratorium. Media: „Zniknęły wirusy”. Policja zatrzymała badaczkę

Próbki zniknęły z laboratorium w lutym, ale uniwersytet wydał oświadczenie o zdarzeniu dopiero w tym tygodniu. Poinformował w nim, że biuro rektora otrzymało wiadomość o kradzieży materiałów badawczych z pomieszczeń Instytutu Biologii, a następnie niezwłocznie skontaktowało się z policją i Narodową Agencją Nadzoru Zdrowia „w celu przeprowadzenia niezbędnych dochodzeń i procedur eksperckich”. 

Kradzież z brazylijskiego laboratorium

Laboratorium, z którego wykradziono materiał, ma trzeci poziom bezpieczeństwa biologicznego, co oznacza, że mogą tam być prowadzone badania nad wirusami i bakteriami powodującymi poważne choroby i przenoszącymi się drogą kropelkową. Najgroźniejsze patogeny, takie jak wirus ebola, wymagają poziomu czwartego.

Zobacz wideo Jak ochronić dzieci przed zakażeniem wirusem RSV i grypy?

„Uniwersytet oświadcza, że podjął wszelkie stosowne środki i w pełni współpracuje z właściwymi organami. Osoby, które mogły być zamieszane w incydent, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi przepisami” – zapowiedziano.

Policja znalazła próbki i zatrzymała 36-latkę

Policja przeprowadziła przeszukania, w wyniku których materiał został odnaleziony i przesłany do Ministerstwa Rolnictwa i Hodowli Zwierząt. Nie ujawniło ono jednak, jakie patogeny zawierał. Według brazylijskiego portalu g1 wśród nich były m.in. szczepy wirusów grypy H1N1 i H3N2 oraz inne wirusy, atakujące ludzi i świnie.

Policja w poniedziałek 23 marca zatrzymała kobietę, która – zdaniem funkcjonariuszy – ukradła wirusy. Jest nią 36-letnia Soledad Palameta M. specjalizująca się w dziedzinie bakteriologii, wirusologii i bezpieczeństwa żywności, która pracowała w Instytucie Biologii Unicamp. Według mediów została zatrzymana, ale zwolniono ją z aresztu i będzie odpowiadać z wolnej stopy.  Obrońca badaczki stwierdził w rozmowie z G1, że nie ma dowodów potwierdzających oskarżenie.

Podejrzanym w tej sprawie jest podobno również mąż badaczki, Michael Edward M., będący weterynarzem i doktorantem na tej samej uczelni. „Podejrzani będą pociągnięci do odpowiedzialności, w granicach swoich obowiązków, za następujące przestępstwa: kradzież kwalifikowaną, oszustwo proceduralne i nielegalny transport organizmu genetycznie zmodyfikowanego” – napisała Policja Federalna w Campinas.

Czytaj też: „Zespół naukowców ze Stanfordu i Arc Institute w Palo Alto pokazał, że modele sztucznej inteligencji potrafią wygenerować w pełni funkcjonalne genomy wirusów, które nigdy wcześniej nie istniały w naturze. Co więcej, część z nich działa lepiej niż ich naturalne odpowiedniki” – pisze Piotr Cieśliński na Wyborcza.pl.

Konkol Aleksandra (PAP)

Udział
Exit mobile version