Mieszkańcy krakowskiej Nowej Huty zwrócili się do redakcji „Gazety Krakowskiej” w sprawie nagiej kobiety, która od dłuższego czasu pojawia się na ulicach ich osiedla. – Tu na osiedlu Albertyńskim w Nowej Hucie mamy z nią największy problem. Wchodzi naga do sklepów, obnaża się w rejonie szkoły czy przy placu zabaw. Jak mamy dzieciom wytłumaczyć to szaleństwo czy popisy? To nie jest normalne, ale nikt nie może nic z tym zrobić – mówi jedna z mieszkanek. – W biały dzień lata na golasa. Zaczepia facetów. Z pozoru jest miła, ale gdy zwróci się jej mocniej uwagę, robi się wulgarna i agresywna. Nam chodzi głównie o dobro dzieci – dodaje inna. 

Zobacz wideo Skok na główkę do fontanny. Kąpiel przerwali policjanci

Policjanci chcą pomóc kobiecie, która rozbiera się na ulicach Krakowa. Zwrócili się do MOPS-u

Jak przekazał rzecznik krakowskiej komendy w rozmowie z „Gazetą Krakowską”, policja jest świadoma tej sytuacji i kilkukrotnie interweniowała już w sprawie nagiej kobiety. – Podczas jednej z interwencji policjanci okryli rozebraną kobietę kocem ratunkowym, a następnie zostało powiadomione pogotowie ratunkowe, które przetransportowało kobietę do szpitala na konsultację medyczną – mówił Piotr Szpiech. Dodał, że wobec 33-latki prowadzonych jest kilka postępowań dotyczących wykroczenia art. 140 kodeksu. Chodzi o tzw. nieobyczajny wybryk. 

Policji zależy jednak na tym, aby nie tylko ukarać kobietę, ale też spróbować jej pomóc. O sprawie został poinformowany Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, który ma sprawdzić, czy 33-latka nie ma problemów zdrowotnych. – Tu nie chodzi tylko o sprawę zakłócania porządku czy nieobyczajnego zachowania tej pani i ukarania jej. Chodzi o to, by jej pomóc i nakłonić do zmiany postępowania, a tym samym pomóc mieszkańcom, których jej postawa denerwuje. Chodzi też o bezpieczeństwo tej kobiety. Ktoś może na jej zachowania zareagować radykalnie – mówi gazecie Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. 

Kraków. Naga kobieta na defiladzie. Usłyszała zarzuty

Ostatnio o nagiej kobiecie z krakowskich ulic było głośno pod koniec maja. Podczas próbnej defilady wojskowej zorganizowanej przed obchodami Święta Wojsk Specjalnych 33-latka rozebrała się tuż przed żołnierzami. Następnie zaczęła tańczyć i robić sobie zdjęcia. Sprawą zainteresowała się policja. – Co prawda nie dostaliśmy żadnego zgłoszenia dotyczącego tej sprawy, ale w związku z doniesieniami medialnymi policjanci postanowili wszcząć czynności. Realizowane są w związku z art. 140 kw, czyli dotyczą nieobyczajnego wybryku. Będziemy teraz ustalać tożsamość tej osoby i okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia – powiedział wówczas „Faktowi” rzecznik krakowskiej policji. 

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.