-
Na ulicy Solnej w Krakowie wprowadzono stałą organizację ruchu wraz z progami zwalniającymi po śmiertelnym wypadku, w którym zginęło małżeństwo z dzieckiem.
-
Według urzędników instalacja progów zwalniających typu poduszkowego ma za zadanie spowolnić ruch bez przebudowy ulicy, z zachowaniem ograniczenia prędkości do 30 km/h.
-
Wypadek spowodował 26-letni Hubert B., który przekroczył prędkość do około 70 km/h i usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Po wypadku tragicznym wypadku, w którym zginęli rodzice ośmiomiesięcznego dziecka, pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik zapowiedział wprowadzenie rozwiązań uspokajających ruch w rejonie ulicy Solnej.
W ślad za tymi zapowiedziami – przekazał krakowski magistrat – przeanalizowano szereg wariantów uspokojenia ruchu drogowego. Za najbardziej optymalne rozwiązanie uznano montaż progów zwalniających, tzw. poduszkowych. Zostały one już zamontowane na jezdni.
Według urzędników jest to środek, który w najskuteczniejszy sposób wpłynie na ograniczenie prędkości pojazdów przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonowania istniejącego układu drogowego.
„Zastosowanie progów zwalniających pozwala uzyskać bezpośredni efekt uspokojenia ruchu bez konieczności przebudowy całej ulicy. Rodzaj urządzeń został dobrany odpowiednio do charakteru ruchu, jaki przenosi układ drogowy, oraz adekwatnie do warunków technicznych określonych w przepisach” – wskazano. Obecnie na ul. Solnej obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.
Tragiczny wypadek w Krakowie. Hubert B. usłyszał zarzuty
Do tragedii doszło 22 sierpnia przy ul. Solnej na krakowskim Podgórzu. Sprawcą wypadku jest 26-letni Hubert B., który z dużą prędkością wjechał na chodnik, gdzie uderzył w idących nim pieszych.
W momencie wypadku nie był pod wpływem alkoholu, ani innych substancji psychoaktywnych. Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego.
W wyniku zdarzenia zginęły dwie osoby: 32-letnia kobieta i mężczyzna w tym samym wieku. Do szpitala w ciężkim stanie trafiło również ich ośmiomiesięczne dziecko.
Ze wstępnych ustaleń biegłych wynika, że Hubert B. znacząco przekroczył prędkość. Prowadzony przez niego samochód jechał ok. 70 km/h na odcinku, na którym obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.


