Kraków. Tusk staje po stronie Miszalskiego. W KO plotkuje się o powrocie Klicha – Wprost


Organizatorzy zbiórki podpisów w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego twierdzą, że zebrali już około 75 tys. głosów pod wnioskiem referendalnym. Wymagane minimum to około 60 tysięcy, ale celem jest 100 tys. dla pokazania skali niezadowolenia oraz bezpiecznego marginesu w przypadku podważenia części podpisów przez Krajowe Biuro Wyborcze.

Kraków. Będzie referendum ws. odwołania prezydenta?


Do ważności referendum i odwołania Miszalskiego potrzeba jednak będzie co najmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w wyborach prezydenckich w Krakowie, czyli ponad 158 tys. Partie opozycyjne zrobią jednak wszystko, by odpowiednio zaktywizować wyborców. Bój o prezydenta miasta mógłby się bowiem stać politycznym poligonem przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Nadanie sprawie Miszalskiego ogólnokrajowego charakteru mogłoby też uruchomić lawinę i doprowadzić do podobnych działań w innych dużych miastach, takich jak Wrocław, Łódź czy Poznań.


– Zebrać podpisy pod referendum to jedno, odwołać prezydenta w wyborach to drugie. Miszalski jest chyba za krótko prezydentem, by aż tak się zużył politycznie – stwierdzał w rozmowie z Wirtualną Polską polityk KO. Jednocześnie nie wyklucza odwołania prezydenta i konieczności zastosowania „planu B”. Tym miałoby być ściągnięcie Bogdana Klicha z ambasady w Waszyngtonie.

Kraków. Klich „planem B” dla KO?


– Co prawda rozważana jest jeszcze senator Monika Piątkowska, ale to Klich wygrałby tam w cuglach. Inteligent z Krakowa, piękny etos opozycyjny, można okrasić to opowieścią, że wrócił ze Stanów, by ratować Kraków – oceniał polityk KO.


– Klich, mimo pisowskiej krytyki, ma konserwatywny profil, jest traktowany w Krakowie jako poważny człowiek, a także doceniana jest jego karta opozycyjna. Na pewno byłby poważnym kandydatem na prezydenta Krakowa – dodawał rozmówca portalu, związany z komitetem referendalnym.

Donald Tusk o prezydencie Krakowa


Jak o całej sprawie wypowiada się szef KO Donald Tusk? Dziennikarze spytali go o to w czwartek 26 lutego w Sejmie.


– Wiadomo, że te pomysły o referendum w Krakowie, a później w innych miastach, one się pojawiają i to jest jakiś pomysł PiS-u czy Konfederacji na takie zamieszanie, na rozróbę polityczną, więc ja nie mam żadnej wątpliwości, że to jest jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane. I oczywiście prezydent Miszalski ma pełne nasze wsparcie – podkreślał szef rządu.

Udział
Exit mobile version