
– Eugen Tomac wycofał swoją kandydaturę dziś rano i w związku z tym nominuję Adriana Vesteę na premiera – powiedział w niedzielę centrowy prezydent Rumunii Nicusor Dan. Jak dodał, „w tej chwili jasne jest, że rozwiązanie polityczne (rządowe) jest właściwe”.
44-letni Tomac dążył do utworzenia rządu technokratów, co spotkało się ze sprzeciwem w parlamencie. Rumuńskie partie już wcześniej sygnalizowały, że rząd mniejszościowy, bez stałej większości w parlamencie, będzie lepszym rozwiązaniem.
Nowy kandydat na premiera Rumunii. Otrzymał aprobatę prezydenta
Powołany przez prezydenta Adrian Vestea pełnił już w rządzie funkcję ministra rozwoju, robót publicznych i administracji. Obecnie jest przewodniczącym rady okręgu Braszów w środkowej Rumunii. Prezydent pochwalił jego doświadczenie samorządowe i osiągnięcia w kierowaniu resortem.
Przywództwo Vestei w parlamencie jest kolejną próbą zażegnania trwającego od kilku lat kryzysu politycznego, którego kulminacja miała miejsce na początku maja po upadku koalicji rządowej kierowanej przez premiera Ilie Bolojana.
Prezydent Nicosur Dan dąży do uporządkowania polityki wewnętrznej w kraju, której stan zdążył utrudnić dostęp do funduszy unijnych i doprowadził do rekordowego zadłużenia Bukaresztu.
52-letni kandydat zapowiedział, że będzie prowadził dialog z prozachodnimi partiami politycznymi w rumuńskim parlamencie, mając nadzieję na znalezienie większości.
„Chcę rządu, który przeprowadzi rzeczywiste reformy i utrzyma Rumunię na prozachodnim kursie” – powiedział Vestea.
Polityk ma 10 dni na utworzenie nowego rządu i uzyskanie w parlamencie wotum zaufania.
Kryzys polityczny w Rumunii. Przyszłość koalicji pod znakiem zapytania
Wiosną centrolewicowa Partia Socjaldemokratyczna wystąpiła z koalicji i dołączyła do partii skrajnie prawicowych i weszła w konflikt z obecnym rządem. Na początku maja koalicja kierowana przez premiera Ilie Bolojana nie uzyskała w parlamencie wotum nieufności, co doprowadziło w kraju do politycznego chaosu.
Wszelkie dotychczasowe próby przebudowy proeuropejskiej koalicji zakończyły się niepowodzeniem, a Socjaldemokraci odmówili współpracy z szefem rządu.
Bolojan, który objął urząd premiera w czerwcu zeszłego roku, był przeciwnikiem dopuszczenia partii eurosceptycznych i prawicowych do sprawowania rządów, jak i organizacji przedterminowych wyborów.
Polityk oświadczył w niedzielę, że ani on, ani inni czołowi przedstawiciele partii liberalnej nie zostali poinformowani przez prezydenta o planach wyboru Vestei na urząd premiera. Bolojan stwierdził, że było to „wrogim działaniem i wyraźną próbą rozbicia” partii.
Kolejne wybory parlamentarne w Rumunii odbędą się w 2028 r. Nigdy nie przeprowadzono tam przedterminowego głosowania.
-
Nowe informacje ws. incydentu w Rumunii. „Jednoznaczne wnioski”
-
Rosyjski dron w Rumunii. Tusk ostrzega i przytacza słowa Miedwiediewa

