
Po przerwie wynikającej z reformy programu, „Czyste Powietrze” nadal nie odzyskało dawnego tempa wymiany pieców i liczby składanych wniosków. Od ponownego uruchomienia minęło już osiem miesięcy, a mimo tego wniosków o dotacje jest nadal cztery razy mniej niż przed rokiem.
Kryzys w programie „Czyste Powietrze”. Liczba wniosków spadła
Teraz do tego grona dołączyły też samorządy. W środę do premiera i rządu zaapelowało w tej sprawie aż 1000 gmin zrzeszonych w kilkunastu związkach i stowarzyszeniach samorządowych.
Wśród największych problemów z „Czystym Powietrzem” samorządowcy wymieniają:
-
nadmierną biurokrację,
-
uznaniowość w interpretowaniu regulaminu programu przez wojewódzkie fundusze ochrony środowiska,
-
wielomiesięczne zatory w rozpatrywaniu wniosków i wypłatach dotacji,
-
nadmiernie skomplikowane zasady programu.
Jednym z samorządowców, którzy apelują do premiera Donalda Tuska w sprawie „Czystego Powietrza” jest Piotr Kuczera, prezydent Rybnika. Miasto jest uznawane za przykład efektywnej walki ze smogiem – wymieniono tam już aż 10 tys. „kopciuchów”.
– W skali mojego miasta i Polski liczba wniosków (w programie „Czyste Powietrze” – red.) spadła aż czterokrotnie i to nas bardzo niepokoi – mówi Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.
– Nastąpiła utrata zaufania do programu „Czyste Powietrze” – zauważa samorządowiec w rozmowie z Zieloną Interią. – Widzimy, że jego stabilność została zachwiana, bo długość oczekiwania na rozpatrzenie wniosków czy wpłatę pieniędzy na konto bardzo mocno zniechęca mieszkańców – dodaje prezydent Rybnika.
„Czyste Powietrze” utraciło zaufanie Polaków. Apel do premiera Tuska
Z analizy Polskiego Alarmu Smogowego wynika, że jeśli zainteresowanie programem nadal będzie utrzymywać się na tak niskim poziomie jak obecnie, to wymiana 2,5 mln starych pieców zajmie ponad 30 lat.
– Obywatele i firmy stracili zaufanie do programu „Czyste Powietrze” i nie chcą w nim uczestniczyć. Nie chcą być postrzegani jako oszuści, bo tak pokazano ten program – przyznaje w rozmowie z Zieloną Interią Piotr Siergiej, rzecznik PAS.
Problemem są też wstępne koszty, które dla wielu rodzin są nie do przeskoczenia. Po reformie do wniosku w „Czystym Powietrzu” obowiązkowy jest audyt energetyczny, za który z własnej kieszeni trzeba wyłożyć ponad 1000 zł. Jeśli jednak wniosek zostanie odrzucony, to pieniądze nie zostaną zwrócone.
Dlatego samorządowcy zaapelowali do premiera i rządu m.in. o łatwiejszy dostęp do dofinansowania dla rodzin o niższych dochodach. Proszą także o ograniczenie biurokracji, automatyzację procesów obsługi beneficjenta i ich przyspieszenie, jednolite procedury rozpatrywania wniosków w całym kraju i informatyzację programu.
Konieczne jest także wsparcie docieplenia budynków wielorodzinnych, bo Fundusz Termomodernizacji i Remontów i program Ciepłe Mieszkanie wstrzymały nabory – podkreślają autorzy apelu.
Jesteśmy zdeterminowani poprawiać jakość powietrza w naszych miejscowościach, jesteśmy do tego zobowiązani prawem (…) Aby skutecznie wywiązać się z tych obowiązków, samorządy potrzebują sprawnie działających programów wspierających wymianę źródeł ciepła i termomodernizację budynków

