Kryzys w relacjach z USA. Europa o Trumpie: Minęliśmy już Monachium

UE krytycznie o USA: Nie są po naszej stronie

W czwartek 22 stycznia Politico opublikowało analizę nastrojów wśród europejskich polityków po wystąpieniu prezydenta USA w Davos. „Rządy europejskie doszły do trudnego wniosku: Amerykanie są teraz tymi złymi” – wywnioskował portal po rozmowach z dziewięcioma dyplomatami UE. Zaznaczono, że pochodzą z krajów, które mają różne doświadczenia historyczne z USA. Ich zdaniem w europejskich stolicach „poczucie niepokoju i sceptycyzmu wciąż się utrzymuje”. – Myślę, że Monachium już za nami – wskazał jeden z rozmówców Politico, czym nawiązał do spotkania z 1938 roku, podczas którego Wielka Brytania, Francja i Włochy zezwoliły kanclerzowi III Rzeszy Adolfowi Hitlerowi na aneksję Czechosłowacji. – Zdajemy sobie sprawę, że ustępstwa nie są już właściwą polityką – dodał. 

„Amerykański sen nie żyje” 

Rozmówcy Politico przyznali, że w kontekście gróźb prezydenta USA osobiście czują się zdradzeni. Pracowali i studiowali w Stanach Zjednoczonych, a teraz mówią: „Nasz amerykański sen nie żyje. Donald Trump go zamordował”. Bruksela ma przygotowywać swoje najpotężniejsze narzędzie odwetowe w odpowiedzi na ewentualne cła Donalda Trumpa, jeśli ten będzie kontynuował swoje roszczenia wobec Grenlandii. Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w swoim przemówieniu w Davos, że Europa ma „bardzo silne narzędzia”. – Musimy ich używać, gdy nie jesteśmy szanowani i gdy zasady gry nie są respektowane – powiedział.

Zobacz wideo Do obrony Grenlandii Dania kupuje myśliwce F-35 od… Amerykanów

Nadzwyczajny szczyt w Brukseli w reakcji na groźby Trumpa

Na czwartek 22 stycznia w Brukseli zaplanowano nadzwyczajny, unijny szczyt, zwołany w reakcji na groźby Donalda Trumpa nałożenia dodatkowych ceł na kraje, które wspierają Grenlandię. Unijni dyplomaci ostrożnie zareagowali na wycofanie się amerykańskiego prezydenta z gróźb nałożenia ceł. Mówią, że napięcia w relacjach Unii z USA pozostają, że nie można prowadzić polityki na podstawie wpisów w mediach społecznościowych i że nie wiadomo, czy problem nie powróci. Ostatnie dni w Unii to zapewnienia o solidarności z Danią i Grenlandią i deklaracje, że Europa odpowie jeśli cła zostaną nałożone. – Jesteśmy na rozdrożu. Europa preferuje dialog, ale jeśli trzeba będzie, to jesteśmy gotowi działać w jedności i determinacji – podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szef Rady Europejskiej Antonio Costa zwrócił uwagę, że prawo międzynarodowe musi być respektowane. – To nie jest opcja do wyboru, a Sojusz nie może sprowadzać się do kolejnych transakcji –  powiedział. Relacje Unii z USA to główny temat szczytu, ale ma pojawić się też kwestia umowy handlowej z krajami Mercosuru. W środę Parlament Europejski odesłał dokument do unijnego Trybunału Sprawiedliwości i wstrzymał ratyfikację porozumienia. Umowa może być stosowana tymczasowo nawet bez zgody europosłów, jednak KE chce to najpierw omówić z krajami członkowskimi.

Czytaj również: „Trump twierdzi, że osiągnął 'ramy porozumienia’ ws. Grenlandii. 'Rozwiązanie bardzo korzystne'”.

Źródła:Politico, IAR

Udział
Exit mobile version