
-
Łabędzie krzykliwe osiedliły się na leśnych stawach w Puszczy Knyszyńskiej, gdzie mogą bezpiecznie gniazdować.
-
Od 2000 roku gatunek ten na stałe występuje w Polsce i jego populacja dynamicznie rośnie, osiągając ponad 300 par lęgowych.
-
W sezonie lęgowym łabędzie krzykliwe są agresywne wobec innych łabędzi, a sporadycznie tworzą pary mieszane z łabędziami niemymi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Tutaj, w Puszczy Knyszyńskiej, na małych leśnych stawach, łabędzie krzykliwe odnalazły swoje miejsce. „One wiedzą, że ze strony ludzi nic im nie zagraża, dlatego lekceważą turystów i pozwalają się obserwować z bliska” – mówi fotograf przyrody Paweł Świątkiewicz.
Łabędzie krzykliwe w Polsce
Płytka woda ułatwia zdobywanie pokarmu, a trzciny zapewniają doskonałe ukrycie. Z łabędziego punktu widzenia – miejsce na założenie gniazda idealne.
„Do tej pory wszystkie lęgi były udane. Zresztą wszystkie nasze pięć par, które są w puszczy, miały udane lęgi” – dodaje fotograf.
Pierwsze lęgi łabędzia krzykliwego obserwowano w Polsce na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Rok 2000 był swoistym przełomem.
„Od lat 2000 jest to już stały gatunek lęgowy, który bardzo dynamicznie zwiększa swoją populację. Przyrost wynosi około 10 procent rocznie” – mówi ornitolog Wojciech Szewczyk.
Krzykliwce, jak żartobliwie mówią o nich ornitolodzy, liczą obecnie ponad 300 par lęgowych.
Wojciech Szewczyk zajmuje się badaniem łabędzi krzykliwych. Ornitolog uważa, że zasiedlanie przez te ptaki terenów Polski to efekt zmian klimatu.
„Dopóki zimy w Polsce były bardzo surowe, nie pozwalały im jednocześnie zimować i się rozmnażać. Obecnie zimy są łagodne, dzięki czemu łabędzie mogą uniknąć dużego wysiłku, jakim jest migracja” – mówi.
Ta zmiana w zachowaniu, bardzo korzystna dla populacji krzykliwców, ma jednak także swoje ciemne strony.
Łabędzie krzykliwe są bardzo agresywne w sezonie lęgowym. Jeśli zajmą dany akwen, przepędzają z niego wszystkie inne łabędzie, w tym także nieme. Niestety łabędź niemy przegrywa takie starcia, a krzykliwy zajmuje stawy i rozlewiska, gdzie buduje swoje gniazda.
Walka o terytorium rozgrywa się najczęściej na terenach oddalonych od dużych aglomeracji. Krzykliwy wciąż – na szczęście – trzyma się z dala od miast.
„Obecnie stawy otoczone lasem, położone dalej od zabudowań, są chętniej wybierane przez łabędzia krzykliwego. To właśnie o te środowiska toczy się coraz silniejsza konkurencja” – potwierdza Szewczyk.
Na koniec ciekawostka – natura potrafi zaskakiwać. Zdarza się, że w sezonie lęgowym miłość bierze górę i krzykliwce tworzą pary z łabędziami niemymi. Taki obrazek na starorzeczu Narwi obserwował fotograf Robert Bałdyga.
„Samiec był krzykliwy, samica niema. Mieli cztery młode. Samiec zachowywał się jak ojciec – bronił młodych, trudno było podejść bliżej”.
Takie związki należą jednak do rzadkości. Krzykliwce są zazwyczaj bardzo zaborcze – zarówno jeśli chodzi o terytorium, jak i partnera.

