
-
Leśnicy i naukowcy zamierzają stworzyć nową wersję Krzywego Lasu, aby zachować jego unikatowy charakter dla przyszłych pokoleń.
-
Dotychczas posadzono 2000 sosen z nasion pozyskanych z oryginalnych wykrzywionych drzew, a obecnie trwają poszukiwania metody uzyskania charakterystycznych krzywizn pni.
-
Oryginalny Krzywy Las zamiera z powodu naturalnego starzenia się drzew mających ponad 90 lat, a przyczyna ich formy pozostaje nie do końca wyjaśniona.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Krzywy Las to dla turystów kultowe miejsce. Jego opis regularnie trafia do magazynów podróżniczych i na łamy ogólnoświatowej prasy.
– To zaczarowane miejsce jak z baśni albo stworzone przez mistrza efektów specjalnych – zachwycała się włoska „La Repubblica”, a francuskie „Le Figaro” stwierdziło, że to „mały las z ogromną tajemnicą” umieszczając na czwartym miejscu w rankingu „Nieoczywistych miejsc w których świat nas zachwyca”.
– Krzywy Las przyciąga i rozpala wyobraźnię nie tylko turystów, ale i naukowców – zauważa prof. Anna Jaroszewska z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie.
Naukowcy właśnie z tej uczelni mają zająć się tym, aby pomnik przyrody pod Gryfinem nie pozostał tyko wspomnieniem i ciekawostką dla zagranicznych mediów. – ZUT ma nam pomóc w tym, aby opracować „technologię”, w oparciu o którą powstanie kopia Krzywego Lasu – mówi Nadleśniczy Nadleśnictwa Gryfino, Jan Grzyś.
Krzywy Las umiera. „Najzwyczajniej na świecie”
Eksperci uważają, że to konieczne, bo czas zasadzonych – a potem wykrzywionych w nienaturalny sposób – sosen jest ograniczony. – To proces naturalny. Sosny w Krzywym Lesie mają ponad 90 lat. Dochodzą do dojrzałego wieku, a te krzywizny, które wynikły poniekąd z uszkodzeń mechanicznych nie pomagają w przedłużaniu życia. One po prostu najzwyczajniej na świecie zaczynają zamierać – wyjaśnia Interii zastępca Nadleśniczego Nadleśnictwa Gryfino, Daniel Pogorzelec.
Dzisiaj w pomniku przyrody jest 95 sosen. Według leśników jeszcze kilkanaście lat temu to było 400 drzew.
Aby nie dopuścić do całkowitego wymarcia Krzywego Lasu leśnicy i naukowcy chcą go odtworzyć. Kilkaset metrów dalej zasadzili 2000 sosen. – To podwaliny. Pozyskaliśmy szyszki z krzywych sosen, wyłuszczyliśmy nasiona i wyhodowaliśmy sadzonki, które posadziliśmy w niewielkiej odległości od Krzywego Lasu. I to właśnie będzie Krzywy Las 2.0 – opisuje Jan Grzyś.
Sosny już są, ale teraz trzeba wygiąć ich pnie
Ale zanim tak się stanie, naukowcy będą musieli znaleźć odpowiedź na pytanie: jak wygiąć pnie sosen tak samo jak w latach 30. XX wieku. – Spojrzą w przeszłość badając aktualny Krzywy Las, a jak już jakąś formę odpowiedzi uzyskamy, wtedy zaczniemy wyginać sosny, licząc na to, że uda się uzyskać podobny efekt – mówi Interii Daniel Pogorzelec.
– Ale tego efektu nie można się spodziewać od razu – zaznacza prof. Marcin Kubus z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. – Po 30-40 latach będziemy mogli trochę siadać na tych sosnach jak na fotelach, tak jak dzisiaj turyści to robią – prognozuje w rozmowie z Interią prof. Kubus.
Tajemnica „Krzywego Lasu”. Nikt nie wie, czemu jest krzywy
Dodaje, że przed opracowaniem metody wykrzywiania sosen trzeba będzie rozwikłać zagadkę: jak doszło do tego, że posadzony blisko 100 lat temu las stał się Krzywym Lasem.
– Magia tego miejsca polega na tym, że tak naprawdę nie mamy stuprocentowych, wiarygodnych źródeł określających, jak ono powstało. Oczywiście są tezy science-fiction na przykład mówiące o stacjonujących lub przejeżdżających czołgach które uszkodziły las, ale to mało wiarygodne – mówi prof. Kubus.
Najbardziej prawdopodobną tezą jest jednak ta, mówiąca o celowym działaniu człowieka i wykrzywianiu sosen, aby można było z nich produkować kadłuby statków.
– Gdyby popatrzeć na kształt tej wykrzywionej sosny, to on przypomina odwrócony znak zapytania. Może uda nam się znaleźć odpowiedź na pytania, które symbolizuje ten znak – dodaje prof. Kubus.
– To trochę na wzór odbudowy zniszczonych zabytków. Skoro las umiera, a chcemy zachować oryginalność, to posadzenie nowego to dobry pomysł. Trzeba tylko zrobić to, co Niemcy prawie 100 lat temu – mówi Bogusz, turysta, który sobotnie popołudnie spędza w Krzywym Lesie.
Jego żona dodaje: – Gołym okiem widać, że te drzewa są obumarłe. Sądząc po zdjęciach w internecie myślałam, że to miejsce zrobi na mnie większe wrażenie, więc chyba faktycznie nowy Krzywy Las się przyda – mówi Interii turystka.
Tobiasz Madejski

