Książulo ugotował się w jej hotelu. Właścicielka trafiła na Listę 100 – Biznes Wprost


Ciągłym echem odbija się wizyta Książula w nowo otwartym Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Popularny youtuber zapłacił 5 tys. zł za dobę dla trzech osób. Za taką cenę liczył na wysoki standard i wyjątkową obsługę, jednak jego pobyt nad polskim morzem skończył się wielką klapą. Największym minusem była temperatura. Mimo włączonej klimatyzacji, termostat w pokoju pokazywał 31 stopni Celsjusza. Hotelowa doba była nie do wytrzymania. Youtuber interweniował w tej sprawie w recepcji, jednak mimo starań ekipy serwisowej, temperatury nie udało się zbić. Ostatecznie youtuber zdecydował się więc ewakuować. Wymeldował się z hotelu, poprosił o zwrot kosztów i wyjechał z Pobierowa. Po jego wizycie hotel wydał oświadczenie, pisząc, że tego typu sytuacja nie powinna mieć miejsca, zapowiadając usunięcie usterki.

Plusy i minusy Gołębiewskiego w Pobierowie


W hotelu Gołębiewski w Pobierowie była również nasza dziennikarka. Paulina Kopeć z redakcji Wprost.pl odwiedziła największy hotel w Polsce i pokazała to, czego nie widać na rolkach z Instagrama. Na plus można zaliczyć spokojną okolicę, wnętrza czy widok z tarasu na morze. Na minus odległość od centrum, rozmiar samego obiektu oraz jakość części produktów kosmetycznych czy spożywczych.


„Hotel Gołębiewski w Pobierowie jest na tyle ogromny, że trudno mi stwierdzić, co jest jego najlepszym i najważniejszym punktem. To chyba zależy od indywidualnych preferencji. Bez wątpienia kluczowe jest piętro 0, czyli główny hol, przy którym znajdują się recepcja, Kawiarnia Patio z fortepianem, akwarium czy dziełami sztuki. Tam wyjątkowo silnie czuć także ducha Tadeusza Gołębiewskiego – m.in. w licznych obrazach z jego wizerunkiem. Twórca sieci ekskluzywnych hoteli odszedł w 2022 roku i nie doczekał końca realizacji nadmorskiego projektu” – pisała Paulina Kopeć.

Od ciastek do hoteli


Po śmierci Tadeusza Gołębiewskiego biznes przejęła jego żona, Grażyna Gołębiewska, wraz z rodziną. Wzięła pod zarząd nie tylko rodzinną sieć hoteli ale również producenta ciastek Tago. Dzisiaj ma w portfolio pięć gigantycznych obiektów w Mikołajkach, Białymstoku, Wiśle, Karpaczu i Pobierowie.


Holding Gołębiewskich wyrósł na lidera polskich sieci hotelowych. W sumie oferują 5 tys. miejsc noclegowych w całej Polsce. Do tego obszerne zaplecze konferencyjne, parki wodne i centra SPA. Drugą nogą rodzinnego biznesu jest znany producent ciastek Tago z 60-letnią historią. To właśnie na wafelkach, rurkach i ciasteczkach Tadeusz Gołębiewski zarobił pierwsze poważne pieniądze. Słodkości zaczynał wypiekać w przybudówce domu pod Wołominem. Z czasem założył własne przedsiębiorstwo i zatrudniał 150 osób. Kapitał zarobiony na wypiekach wpakował w swój pierwszy hotel. W 1991 r. otworzył obiekt w Mikołajkach. Potem były kolejne.


Grażyna Gołębiewska, z majątkiem szacowanym na 2,84 mld zł, zajęła 39. miejsce na Liście 100 najbogatszych Polaków „Wprost”.

Udział
Exit mobile version