Jednym z tematów czwartkowej „Porannej rozmowy Gazeta.pl” były wybory prezydenckie w 2025 roku i sposób wyboru kandydata w obozie Zjednoczonej Prawicy. Przemysław Czarnek zdystansował się wobec propozycji, którą przedstawił ostatnio Patryk Jaki, aby zorganizować prawybory. – Nie mamy tradycji prawyborów i nie sądzę, żeby to było najlepsze rozwiązanie – powiedział polityk.

Zobacz wideo
Przyszłość PiS-u rysuje się w ciemnych barwach

Czarnek w „Porannej rozmowie Gazeta.pl”: Konieczny jest kandydat, który wygra wybory

– Prezydent Andrzej Duda, kiedy zostawał kandydatem na prezydenta w 2014 roku, jesienią, nie wygrał prawyborów. To się tak nie odbyło. To się odbyło w drodze bardzo pogłębionych analiz politologicznych – wyjaśniał gość Jacka Gądka. Przemysław Czarnek dodał, że tymi analizami kierował Waldemar Paruch, który – zdaniem pos³a PiS-u – miał niezwykle trafne analizy. – Potem wyjątkowo ciężka praca i talenty Andrzeja Dudy i całego obozu Zjednoczonej Prawicy doprowadziły do wygrania – mówił były minister edukacji i nauki. Stwierdził też, że w przyszłorocznym głosowaniu partia nie ma wybrać kandydata, który będzie „piękny, ładny i gładki albo świetnie mówił”, tylko ma to być „kandydat, który wygra wybory”.

Przemysław Czarnek na pewno nie będzie kandydatem na prezydenta, bo to nie jest moja rola 

– zapewnił polityk. Jacek Gądek wymienił potencjalnych kandydatów: Mateusza Morawieckiego, Elżbietę Witek, Tobiasz Bocheńskiego. – Tych kandydatur jest więcej, ale nie będę ich zdradzał. Naprawdę są politycy, którzy są w kręgu sympatyków Prawa i Sprawiedliwo¶ci i zajmują ważne stanowiska w państwie i którzy świetnie by zdali egzamin na tej funkcji kandydata na prezydenta. A egzamin zdaje ten, kto ma realne szanse na wejście do drugiej tury i zwycięstwo – zastrzegł Czarnek. Jego zdaniem zwycięstwo w wyborach prezydenckich będzie niewielką przewagą głosów na poziomie 1,5 proc. głosów. Zapewnił też, że na Nowogrodzkiej prowadzone są już analizy politologiczne.

Przemysław Czarnek komentuje kłótnie w obozie prawicy. Padła mocna deklaracja. „Wyjdę z nimi”

Dziennikarz naszej redakcji zapytał także o receptę na powrót do władzy. – Cierpliwość, czyli trzeba robić swoje, być jednością – zapewnił Czarnek i doprecyzował, że nie chodzi o wyczekiwanie bezczynne. Dodał również, że jego zdaniem w demokracji naturalne jest to, że czasami wybory się przegrywa.

W programie poruszono również temat konfliktu wewnątrz PiS. – To są rozgrzane głowy, konwencjami i wyborami, które są już za dwa i pół tygodnia. Drogi Michale spójrz na tweeta Joachima Brudzińskiego, włóż głowę pod zimną wodę i ostudź emocje – ocenił były minister edukacji i nauki. W ten sposób odniósł się do słów Michała Dworczyka, który powiedział, że Suwerenna Polska jest „układem pasożytniczym”. Jacek Gądek zapytał, czy Suwerenna Polska powinna być usunięta ze Zjednoczonej Prawicy. – W życiu. I mam newsa: jeśli ktoś będzie próbował wyrzucać Suwerenną Polskę, to ja odejdę razem z nimi. Bo nie wolno rozwalać Zjednoczonej Prawicy – powiedział Czarnek.  

***

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.