
W skrócie
-
Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel zadeklarował gotowość do rozmów z USA wyłącznie na zasadach równości i wzajemnego szacunku.
-
Kuba nie zgadza się na żadne ustępstwa polityczne wobec Stanów Zjednoczonych.
-
Media latynoamerykańskie sugerują możliwość, że Marco Rubio, syn kubańskich emigrantów i obecny amerykański sekretarz stanu, mógłby zostać przyszłym prezydentem Kuby.
W przemówieniu wygłoszonym w Hawanie na uroczystym pogrzebie 32 kubańskich żołnierzy, którzy zginęli podczas amerykańskiej operacji wojskowej w stolicy Wenezueli, Caracas, prezydent Kuby oświadczył: „Kuba nie grozi ani nie rzuca żadnych wyzwań, ale w przypadku gdyby doznała agresji będzie się broniła z całą determinacją”.
Prezydent Kuby stanął na czele piątkowej demonstracji w drugim dniu protestów i uroczystości żałobnych zorganizowanych przez kubańskie władze.
Kuba gotowa do rozmów z USA. „Nie zgodzimy się”
Prezydent Diaz-Canel zadeklarował w piątek gotowość swego kraju do dialogu z USA, jednak bez koncesji politycznych, czyniąc to w chwili gdy Waszyngton zwiększa swą presję na komunistyczną wyspę – zauważa AFP.
Kubański prezydent zapewniał, że Kuba „jest gotowa zasiąść do stołu rozmów ze Stanami Zjednoczonymi na warunkach wzajemnego poszanowania i w celu poszukiwania porozumienia, ale nie zgodzi się na żadne koncesje polityczne„.
Marco Rubio nowy przywódcą Kuby? Trump za
Latynoamerykańskie media, wśród nich wpływowy dziennik „Correio Braziliense” nie wykluczają takiego rozwoju sytuacji na Kubie, że przyszłym prezydentem tego kraju mógłby zostać obecny amerykański sekretarz stanu, Kubańczyk z pochodzenia,Marco Rubio.
Media zauważają, że Rubio, syn kubańskich emigrantów, mówi otwarcie o potrzebie zmian w regionie i na Kubie.
Prezydent USA wyraził poparcie dla pomysłu, by to właśnie Rubio przejął władzę w Hawanie. „Jestem za” – odparł, komentując wpis jednego z internautów, który zasugerował taką możliwość.

