
-
W Hawanie działa obecnie 44 ze 106 śmieciarek, przez co ulice są zalewane odpadami i gnijącym jedzeniem.
-
Ograniczone dostawy ropy na Kubę są wynikiem groźb Donalda Trumpa o nałożeniu sankcji na kraje sprzedające paliwo Kubie.
-
Sekretarz Generalny ONZ wyraził głębokie zaniepokojenie sytuacją, a Chiny i Rosja zapowiedziały możliwość pomocy humanitarnej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jedynie 44 ze 106 śmieciarek jeżdżących po Hawanie kontynuuje swoją pracę – wylicza Reuters, powołując się na ustalenia serwisu informacyjnego Cuba Debata. Nieodebrane śmieci przepełniają kosze, a zgniłe jedzenie przyciąga chmary much.
W rogach ulic piętrzą się torby z odpadami, plastikowe butelki i fragmenty ubrań. Niektórzy mieszkańcy przeszukują sterty, mając nadzieje na znalezienie czegoś, co mogliby ponownie wykorzystać.
– Tak wygląda całe miasto. U nas minęło ponad 10 dni, odkąd przyjechała śmieciarka – relacjonuje mieszkający w stolicy Jose Ramon Cruz.
Krytyczna sytuacja na Kubie. Donald Trump: Jest bliska upadku
Sytuacja na Kubie pogorszyła się gwałtowanie po uprowadzeniu przez amerykańskie siły specjalne wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro. Do końca zeszłego roku to właśnie na dostawach od sojusznika opierała się kubańska gospodarka.
Prezydent USA Donald Trump najpierw ogłosił wstrzymanie transportu ropy, z kolei pod koniec stycznia wydał rozporządzenie nakładające sankcje na kraje sprzedające paliwo Kubie. Groźby Amerykanów zadziałały m.in. na Meksyk, który natychmiastowo wstrzymał dostawy.
– Kuba to kraj, który jest naprawdę bliski upadku. Dostawali pieniądze od Wenezueli, dostawali ropę od Wenezueli, a teraz już jej nie dostają – podkreślał Donald Trump.
Komunistyczny rząd wyspy racjonuje ropę tak, by chronić podstawowe usługi publiczne. Reuters przypomina, że jeszcze przed nałożeniem sankcji kraj borykał się z poważnymi niedoborami żywności, paliwa i leków. Teraz w niektórych rejonach kraju prąd wyłączany jest na większość dnia. Zawieszono też lokalne połączenia lotnicze.
ONZ zaniepokojona, Chiny i Rosja wspominają o pomocy
Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres przekazał przez swojego rzecznika, że „jest bardzo zaniepokojony” sytuacją na wyspie. Wysłannicy urzędnika współpracują z kubańskim rządem, by „wspomóc działania humanitarne”. Guterres wezwał też do podjęcia dialogu i poszanowania prawa międzynarodowego.
Wcześniej o możliwości wysłania pomocy humanitarnej na Kubę mówili przedstawiciele Chin i Rosji, którzy otwarcie sprzeciwili się „zagranicznej ingerencji” ze strony USA.
– Sytuacja na Kubie jest rzeczywiście krytyczna. Zdajemy sobie z tego sprawę. Utrzymujemy intensywne kontakty z naszymi kubańskimi przyjaciółmi poprzez kanały dyplomatyczne i inne – zapewniał w zeszłym tygodniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, oskarżając Amerykanów o stosowanie „duszącej taktyki”.
Źródło: Reuters, Interia
-
„Sytuacja jest krytyczna” po ruchu USA. Kreml nie zamierza ustąpić
-
Kraj w bezprecedensowym kryzysie, grozi im upadek. Konieczne radykalne cięcie

