Kwaśniewski wskazał Nawrockiemu, co jest jego zadaniem. I wypomniał wiek

Kwaśniewski do swojego następcy: Nie godzi się

Aleksander Kwaśniewski otworzył niedzielny Kongres Krajowy Nowej Lewicy. Były prezydent Polski, który pełnił urząd przez dwie kadencje, w latach 1995-2005, pogratulował nowym władzom partii. W swoim wystąpieniu nawiązał również do słów obecnego prezydenta, który w 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego jednoznacznie potępił decyzję generała Wojciecha Jaruzelskiego i ówczesnych władz kraju. – Wczoraj prezydent Nawrocki, który urodził się kilka miesięcy przed zniesieniem stanu wojennego, bo w marcu 1982 roku – przypominam: stan wojenny został zniesiony 22 lipca 1982 roku – wygłosił opinię, do których mają prawo niektórzy zaczadzeni historycy. Mają prawo ci, którzy przekłamywali polską historię, do tego stopnia, że sami w nią uwierzyli – mówił Kwaśniewski. 

Ale to nie godzi się prezydentowi, który powinie szukać tego, co Polaków łączy i rozumieć niuanse, rozumieć wrażliwość różnych środowisk. Polska lewica od końca lat 80. stara się jak najlepiej służyć i budować fundamenty pod Polskę demokratyczną

– zapewnił były prezydent, podkreślając rolę ugrupowania w doprowadzeniu do obrad Okrągłego Stołu i osiągnięcia porozumienia z Solidarnością. 

Nawrocki: Powrócił 13 grudnia

Karol Nawrocki stwierdził w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, że decyzja sprzed 44 lat „to nie było mniejsze zło”. – To było zło w czystej istocie, zdrada narodu polskiego przez komunistyczną juntę (…). Prezydent RP nigdy nie zgodzi się na brak dziejowej sprawiedliwości – powiedział Nawrocki. Dodał, że dwa lata temu „powrócił 13 grudnia, postkomuniści z marginalnym poparciem społecznym za sprawą politycznych i partyjnych układanek dostają najważniejsze funkcje w państwie polskim”.

Zobacz wideo Kwaśniewski o stanie wojennym: Rozumiem decyzję Jaruzelskiego. Z domu wyniosłem absolutny brak zaufania do Rosji

Kwaśniewski: Rozumiem decyzję Jaruzelskiego

W podcaście Gazeta.pl Aleksander Kwaśniewski odpowiadał na pytania Grzegorza Sroczyńskiego, dotyczące między innymi stanu wojennego. – Ja uważam, że stan wojenny był koniecznością. Rozumiem decyzję Jaruzelskiego. Wszyscy, którzy opowiadają, że Rosjanie by nie weszli: pytam – na jakiej podstawie tak sądzą? Tym bardziej że Rosjanie nie musieli wchodzić. Oni byli obecni – mówił były prezydent Polski. Aleksander Kwaśniewski, jako kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej pokonał w 1995 roku w wyborach prezydenckich Lecha Wałęsę. W II turze Kwaśniewski zdobył 51,72 proc. głosów. Pięć lat później, jako urzędujący prezydent Polski, wygrał w pierwszej turze. To do tej pory jedyny taki przypadek.

Czytaj również: „Dyplomatyczny zgrzyt na linii Polska-Węgry. Sikorski wywołał reakcję Budapesztu”. 

Źródła:Lewica/Facebook, Gazeta.pl 

Udział
Exit mobile version