Lekarz z Łodzi oskarżony. Prokuratura: Mógł przyczynić się do śmierci pacjentki

Prokurator zarzucił specjaliście radiologii narażenie pacjentki na utratę życia lub zdrowia przez dopuszczenie się błędu diagnostycznego, co zmniejszyło jej szanse na przedłużenie życia. Pacjentka z guzem trzustki zmarła.

O skierowaniu do łódzkiego sądu aktu oskarżenia przeciwko lekarzowi, specjaliście z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej, poinformował w czwartek prokurator Zbigniew Szpiczko, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

Chodzi o śledztwo przeciwko lekarzowi z Łodzi, który – zdaniem prokuratury, dwukrotnie – w 2018 i 2019 r. – dopuścił się błędów w sztuce lekarskiej wobec tej samej pacjentki, pochodzącej z województwa warmińsko-mazurskiego. Po pierwszym błędzie w grudniu 2018 r., jak opisała zdarzenie prokuratura, „mimo tego, że otrzymał możliwość zweryfikowania, uzupełnienia opisu tomografii komputerowej pacjentki, ponownie nie dokonał rzetelnej analizy obrazu, podtrzymując, iż trzustka pacjentki nie jest chorobowo zmieniona”.

„Lekarza oskarżyliśmy o to, że w grudniu 2018 r. i w kwietniu 2019 r. w Łodzi, wykonując obowiązki lekarza specjalisty z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej, na którym ciążył prawny, szczególny obowiązek diagnostyczno–leczniczy i opieki nad pacjentką, naraził ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, dopuszczając się błędu diagnostycznego” – napisał w streszczeniu aktu oskarżenia prokurator Zbigniew Szpiczko.

„Nierzetelny oraz sprzeczny z zasadami wiedzy medycznej” opis badania

W opisie czynu zarzuconego lekarzowi prokurator napisał, że „lekarz poprzez dokonanie opisu badania obrazowego w sposób nieprawidłowy, nierzetelny oraz sprzeczny z zasadami wiedzy medycznej, a także niezgodny z rzeczywistym stanem narządów pacjentki, nie opisał widocznej w tymże badaniu obrazowym, podejrzanej zmiany ogniskowej, usytuowanej na pograniczu głowy i trzonu trzustki”.

– To opóźniło postawienie rozpoznania guza trzustki oraz wdrożenie adekwatnych czynności leczniczych wobec pacjentki, a w konsekwencji zmniejszyło jej szanse na przedłużenie życia. Ten zarzut na podstawie zgromadzonego w toku postępowania przygotowawczego materiału dowodowego, w tym zeznań świadków, opinii zespołu biegłych i analizy dokumentacji medycznej wyczerpuje w opinii prokuratury znamiona czynu z art. 160 par. 2 Kodeksu Karnego – powiedział prokurator Szpiczko.

Przepis art. 160 w paragrafie 1. stanowi, że „kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Oskarżonemu lekarzowi prokurator zarzucił czyn z 2. paragrafu tego artykułu, który podnosi zagrożenie karne do 5 lat więzienia dla sprawcy, jeżeli ciąży na nim obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo.

Lekarz nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu

Według prokuratora na podstawie opinii biegłych oceniono, że „działanie lekarza było nieprawidłowe, nierzetelne i niezgodne z aktualną wiedzą i sztuką medyczną”.

– Wydanie nieprawidłowego opisu badania obrazowego w grudniu 2018 r. niewątpliwie miało wpływ na wczesne rozpoznanie choroby pacjentki, a co za tym idzie wdrożenie stosowanego leczenia. Lekarz poproszony o ponowną ocenę badania obrazowego, konsekwentnie podtrzymał swoje stanowisko, że w obrębie trzustki badanej pacjentki nie ma widocznych podejrzanych zmian – poinformował PAP prokurator.

Prokurator w rozmowie z PAP potwierdził, że pokrzywdzona pacjentka zmarła. Oskarżony lekarz nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu.

Udział
Exit mobile version