Michał Winiarski dotychczas wykonał świetną pracę z reprezentacją Niemiec. Na koniec poprzedniego sezonu reprezentacyjnego jego podopieczni sensacyjnie wywalczyli awans na igrzyska olimpijskie, grając w grupie razem z Włochami i Brazylijczykami. Niemcy solidnie zagrali także w meczu towarzyskim z Polską, który wygrali w katowickim Spodku 3:1. Otwarcie Ligi Narodów w ich wykonaniu jest jednak złe.

Michał Winiarski ma nad czym myśleć

W pierwszym meczu tegorocznej Ligi Narodów Niemcy trafili na Włochów. Tym razem okazali się zdecydowanie słabsi od Italii, przegrywając 0:3 (21:25, 18:25, 23:25). Co ciekawe, w trzeciej partii nasi zachodni sąsiedzi prowadzili 23:19 i wydawało się, że zmierzają do triumfu w tymże secie. Od tamtego momentu jednak mieli zapaść formy, co wykorzystali reprezentanci Włoch.

Podobna sytuacja miała miejsce w drugim spotkaniu Ligi Narodów, w którym Niemcy rywalizowały z Kubą. W tym przypadku Filip John i spółka ugrali jednego seta (24:26, 20:25, 25:28, 23:25). Jeśli chodzi o to spotkanie, to gracze prowadzeni przez Winiarskiego mieli kilkupunktową przewagę w czwartej partii (21:17) i wydawało się, że doprowadzą do tie breaka. Znów jednak brakowało koncentracji po ich stronie, co sprawiło, że po dwóch pojedynkach mają 0 punktów w tabeli Ligi Narodów.

Wyniki nie są jedynym zmartwieniem Winiarskiego

Podczas meczu z Kubą widzieliśmy też groźną sytuację z udziałem Tobiasa Branda – przyjmującego znanego z gry w Bogdance LUK Lublin. W trzecim secie bowiem doznał pechowego urazu.

Niemiec opadając po bloku pechowo nadepnął na nogę zawodnika drużyny przeciwnej i prawdopodobnie skręcił kostkę. Opuszczał boisko z pomocą kolegów z reprezentacji. Winiarski zatem będzie musiał na nowo poukładać skład swojego zespołu.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.