
Choć urodziła się w Czechach, od kilku lat z powodzeniem funkcjonuje w Polsce, a pod koniec ubiegłego sezonu (tj. 2025) zdołała nawet zadebiutować w polskiej kadrze. Linda Klimovicova pod względem swojego talentu, to jedno z najciekawszych nazwisk w świecie WTA. Polka właśnie odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie.
Australian Open: Linda Klimovicova z wygraną. Rywalka musiała skreczować
O udanych eliminacjach w Melbourne w wykonaniu mającej 21 lat tenisistki informowaliśmy jeszcze w poprzednim tygodniu. Klimovicova trafiła do drabinki turnieju głównego i niewykluczony był mecz nawet z Igą Świątek. Ostatecznie jednak po dołączeniu kwalifikantek do kompletu, Polce przyszło zmierzyć się z Francescą Jones.
Brytyjka to zawodniczka, którą podziwiają eksperci. Po pierwsze, gra całkiem solidny tenis, w oparciu o nietypową specyfikę – korzystania z podwójnego bekhendu i forhendu. Powód jest jedyny w swoim rodzaju. Jones urodziła się bowiem z zespołem EEC (ma po cztery palce u każdej z dłoni), a mimo to dzielnie radzi sobie na tenisowych kortach.
W starciu z Klimovicovą to Brytyjka była faworytką, ale ostatecznie Polka potwierdziła, że ma w Melbourne chrapkę na naprawdę duże osiągnięcie. Pierwszy set z Jones to dwa przełamania na korzyść Klimovicovej, na 3:2 i 5:2, a set został domknięty w 38 minut.
Brytyjka po przegranej pierwszej odsłonie poprosiła o przerwę medyczną. Interwencja związana była z bólem pleców, który najwyraźniej coraz bardziej dawał się we znaki. Trzeba jednak oddać obu paniom, że o ile zdrowie Jones zdominowało drugą odsłonę, to w pierwszej była to równa walka z obu stron. Więc ostatecznego sukcesu debiutantce nie można ujmować. Mecz zakończył się za to kreczem przy stanie 3:2 dla Klimovicovej. Jones została chwilę wcześniej przełamana i choć próbowała jeszcze szybkiej, medycznej interwencji, na niewiele się to zdało. Polka mogła zatem triumfować.
Klimovicova w II rundzie zmierzy się z Eliną Switoliną. To będzie ogromny egzamin dla Polki. Ukrainka jest rozstawiona w turnieju z numerem 12. Przede wszystkim jednak mowa o niezwykle doświadczonej tenisistce, która z pewnością tanio skóry nie sprzeda. Switolina to trzykrotna ćwierćfinalistka Australian Open, w tym ostatni raz była w najlepszej ósemce imprezy w 2025 roku. Ukrainka najwyżej w rankingu WTA była za to kawałek czasu temu, bo w 2017 roku, zajmując trzecie miejsce na świecie.
Australian Open 2026: Gdzie i kiedy oglądać turniej Wielkiego Szlema?
Wielkoszlemowy turniej w Melbourne można śledzić za pośrednictwem platform takich jak Player czy HBO Max.
Telewizyjnie tenisowa rywalizacja jest pokazywana również na antenach Eurosportu.
Tytułów zdobytych w Australian Open 2025 w tegorocznej edycji będą bronić: Włoch Jannik Sinner wśród panów oraz Amerykanka Madison Keys w rywalizacji singlistek.

