
W skrócie
-
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Aleksandrę K. na 6 lat i 10 miesięcy więzienia za zabójstwo swojego nowo narodzonego syna.
-
Sąd nadzwyczajnie złagodził karę ze względu na ograniczoną poczytalność oskarżonej w chwili przestępstwa.
-
Aleksandra K. po porodzie porzuciła noworodka w budynku dawnej chlewni w Ułężu, a to nie otrzymało odpowiedniej opieki medycznej.
– Okoliczności popełnienia czynu i wina oskarżonej w tej sprawie nie budzą wątpliwości. Zresztą sama oskarżona w toku procesu nie kwestionowała ich, przyznała się do winy – powiedziała w środę sędzia Barbara Markowska w jawnej części uzasadnienia wyroku.
Sędzia poinformowała, że oskarżona popełniła czyn o „znacznym stopniu społecznej szkodliwości, godzący w wartości dla człowieka najważniejsze”.
Sąd nadzwyczajnie złagodził karę 32-latce, ponieważ proces wykazał, że w chwili przestępstwa miała ograniczoną poczytalność.
Matka skazana za zabójstwo syna. Znamy uzasadnienie wyroku
Jak stwierdziła sędzia, ze względu na „niepełnosprawność intelektualną” Aleksandra K. powinna była dostać odpowiednie wsparcie zarówno przed i w trakcie ciąży.
– Wydaje się jednak, a wskazują na to okoliczności niniejszej sprawy, że brak jest rozwiązań instytucjonalnych czy prawnych, które by temu służyły, lub te, które obowiązują u nas, są niewystarczające, a przynajmniej takowe okazały się w tej sprawie – zaznaczyła sędzia Markowska.
Na ogłoszenie wyroku oskarżona – zgodnie z życzeniem – nie została doprowadzona z Aresztu Śledczego w Lublinie, w którym obecnie przebywa.
Lublin. 32-latka urodziła syna i porzuciła w dawnej chlewni
Na początku sierpnia 2025 r. do kobiety z powiatu ryckiego, która krwawiła z dróg rodnych, zostało wezwane pogotowie. Ratownicy zorientowali się, że 32-latka najprawdopodobniej niedawno rodziła.
Wówczas – jak podano w akcie oskarżenia – kobieta przyznała się do porodu poza domem, a kiedy noworodek przestał płakać, umieściła go w płóciennej torbie i wrzuciła do budynku starej chlewni w Ułężu. Z opinii biegłych wynika, że chłopczyk żył po urodzeniu i oddychał.
Prokuratura Rejonowa w Rykach zarzuciła Aleksandrze K. zabójstwo swojego syna. Według śledczych po porodzie kobieta nie zapewniła noworodkowi odpowiedniej opieki medycznej i porzuciła go w budynku dawnej chlewni, co uniemożliwiło mu samodzielne przeżycie. Prokuratura ustaliła, że w chwili popełnienia przestępstwa oskarżona miała znacznie ograniczoną poczytalność.
Proces przed Sądem Okręgowym w Lublinie toczył się od lutego, z wyłączeniem jawności. Nieprawomocny wyrok zapadł w środę.

