Po pierwszej rundzie PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze zajmuje bezpieczne siódme miejsce ze stratą siedmiu punktów do trzeciego Lecha Poznań. Siłą napędową tego klubu jest Lukas Podolski, który jest nie tylko aktywnym piłkarzem, ale i osobą, która angażuję się w pomoc drużynie.

Tak Lukas Podolski pomaga Górnikowi Zabrze

Klub należy do miasta, które szuka inwestorów. W rozmowie z TVP Sport Podolski wyjawił, że pomaga przy tym procesie. – Mniej więcej rok temu byłem na rozmowie z panią prezydent i usłyszałem, że miasto szuka inwestora na klub. Zostałem zapytany, czy mogę w tym pomóc. Potem po prostu rozpoczęły się rozmowy. Cztery osoby pojawiły się w mieście, a na koniec została jedna. Jak wyjdzie? Zobaczymy. Pomagam i rozmawiam. Górnikiem interesują się poważni ludzie, którym nie brakuje kasy. To często firmy, które swoim kapitałem tworzą polską czołówkę – powiedział.

Były reprezentant Niemiec przyznał, że chce czynnie uczestniczyć w rozwoju klubu i jest gotowy, by pomóc. – To projekt życia. Mogę tak to nazywać. Nie brakuje mi głodu do działania z Górnikiem. Chcę angażować się w wiele kwestii dotyczących klubu. Jestem do dyspozycji przy wielu aspektach – kontynuował.

– Mam plan, wizję, kontakty i ludzi gotowych pomóc Górnikowi. Do tego dochodzą ci, którzy są zainteresowani finansowym wsparciem. Wierzę, że najistotniejsze jest stworzenie planu na kolejne trzy, cztery i pięć lat. To pozwala na planowanie i myślenie o rozwoju. Ale zawsze zostawiam sobie opcję posiadania planu B – dodał.

Podolski podliczył Górnik. Niewiarygodne, co mu wyszło

Lukas Podolski wciąż jest aktywnym piłkarzem, a mimo to wciąż bierze udział i wspiera inicjatywy związane z klubem. Zawodnik zdecydował się na zaskakujące wyznanie i wyjawił, że więcej wydał na zespół, niż zarobił.

– Myślę, że więcej Górnikowi oddałem, niż w nim zarabiałem. Zawsze chcę mówić prawdę, a to wiąże się ze szczerością w wielu sytuacjach. Kilka razy liczyłem te środki i… wiem, jak jest. Tak, Górnikowi dałem więcej – zakończył.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.