Łukasz Masłowski odchodzi z Jagiellonii Białystok. Trzęsienie ziemi w klubie! – Ekstraklasa – Sport Wprost


Choć najważniejszymi aktorami są piłkarze oraz trenerzy, wiele mówi się o kibicach, to często osoby zarządzające – są jednostkami, które potrafią zrobić różnicę. Taki przypadek to Łukasz Masłowski. Dyrektor sportowy, który w szeregach Jagiellonii Białystok wykonał pracę, gwarantującą obecną pozycję klubu.


A rozmawiamy o czołowym zespole w Polsce, który w poprzednim sezonie dotarł nawet do ćwierćfinału Ligi Konferencji UEFA. Występy w europejskich pucharach to zresztą normalność dla Jagiellonii, co wcale nie było takie oczywiste, jeszcze kilka lat wstecz.

Wielki transfer w Ekstraklasie? Jagiellonia straciła Łukasza Masłowskiego!


Pojawia się zatem pytanie: Czy odejście Masłowskiego spowoduje, że w Białymstoku zacznie się wszystko zmieniać? Trudno jednoznacznie wskazać dalszy kierunek Jagiellonii. W kuluarach wiele mówi się o potencjalnych odejściach z białostockiego potentata na poziomie PKO BP Ekstraklasy.


Co ciekawe, Masłowski ma pozostać w ekstraklasowych realiach. Dyrektor sportowy ma wrócić do klubu, w którym m.in. przez wiele lat występował, jeszcze jako piłkarz. Mowa o Widzewie Łódź, który od kilkunastu miesięcy, konsekwentnie chce budować swoją potęgę. Łodzianie zaczęli jednak od sporego falstartu, który zakończył się prawie katastrofą w postaci spadku z ligi.


Ostatecznie RTS zapewnił sobie utrzymanie w ostatniej kolejce, a przyszłość Masłowskiego w klubie z Łodzi wydaje się być coraz bardziej prawdopodobna. Choć na tym etapie to wciąż medialne spekulacje.


„To były fantastyczne cztery lata, które przekroczyły granice mojej wyobraźni, przede wszystkim w sferze sportowej, ale również w codziennym wsparciu szefów Jagiellonii, jej współpracowników i kibiców. Pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski, medale Ekstraklasy, Superpuchar Polski oraz wspaniałe przygody w europejskich pucharach. Tych pięknych wspomnień nic nie jest w stanie wymazać z mojej pamięci. Dzięki życzliwości, miłym gestom, słowom, także sugestiom i uwagom wielu białostoczan, bardzo szybko poczułem się członkiem jagiellońskiej rodziny. Serdecznie za to dziękuję! Współpraca ze sztabem szkoleniowym, na czele z trenerem Adrianem Siemieńcem, z zarządem klubu, Radą Nadzorczą, kibicami i władzami Białegostoku była ogromną przyjemnością. Decyzja o zakończeniu tej niewiarygodnej przygody nie była łatwa i na pewno niepodjęta na szybko. By nie prowokować nieporozumień – kilka miesięcy temu lojalnie zapowiedziałem właścicielom klubu, iż po zakończeniu sezonu pożegnamy się i najpierw zamierzam skupić się na sprawach prywatnych, a następnie planuję podjąć nowe, zawodowe wyzwania. Czas spędzony w Białymstoku, w którym doskonale poczułem, co znaczy podlaska serdeczność i wdzięczność żółto–czerwonej społeczności na zawsze pozostanie w moim sercu. Nie opuszczam tylko Klubu, ale zostawiam moją codzienność. Zostawiam coś, co tylko dziś pewnie ja jestem w stanie zrozumieć. Z całego serca, droga JAGIELLONIO za wszystko bardzo dziękuję i do zobaczenia” – przekazał za pośrednictwem strony internetowej klubu Masłowski.


Co do rewolucji w Białymstoku, w kontekście pożegnań, coraz częściej pojawiają się również sygnały o ew. rozstaniu z Adrianem Siemieńcem. Polskim trenerem zainteresowanych jest kilka zagranicznych klubów. W kontekście konkretnego kierunku dla zdolnego, polskiego szkoleniowca, wskazywana jest liga belgijska.

Udział
Exit mobile version