
-
Do Sejmu wpłynęły dwa pisma od posła PiS Łukasza Mejzy o zrzeczeniu się immunitetu w związku z dwiema sprawami.
-
Policja chce ukarać Łukasza Mejzę za łącznie 10 przypadków przekroczenia prędkości, w tym dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości na trasie S3 oraz dziewięć wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary.
-
Sejmowa komisja regulaminowa musi stwierdzić, czy poseł prawidłowo zrzekł się immunitetu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek do Sejmu wpłynęły dwa pisma od posła PiS Łukasza Mejzy, oba o zrzeczeniu się immunitetu – ustaliła PAP.
Po wpłynięciu pism od Mejzy, musi się zebrać sejmowa komisja regulaminowa, by stwierdzić, czy poseł prawidłowo zrzekł się immunitetu.
Łukasz Mejza zrzeka się immunitetu. Seria afer w tle
Przypomnijmy, że 13 października 2025 roku Mejza został zatrzymany na trasie ekspresowej S3 koło Polkowic na Dolnym Śląsku za prawie dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości – jechał z prędkością 200 km/h przy dozwolonej prędkości 120 km/h.
Policja chciała go ukarać mandatem w wysokości 2,5 tys. zł i 15 punktami karnymi, jednak poseł zasłonił się immunitetem i nie przyjął mandatu. W związku z tym policja zawnioskowała o uchylenie posłowi immunitetu – wniosek z dolnośląskiej komendy trafił do KGP. Następnie Biuro Prewencji KGP przekazało wniosek do marszałka Sejmu za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.
Radio RMF FM, które jako pierwsze poinformowało w piątek, o zrzeczeniu się przez Mejzę immunitetu, przekazało, że policja chce ukarać Mezję w sumie za 10 przypadków przekroczenia prędkości. Według radia oprócz wykroczenia na S3 drugi z policyjnych wniosków dotyczy dziewięciu wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary.
Mejza nie przyjął mandatu. Wydał specjalne oświadczenie
W połowie października 2025 roku Mejza zapowiedział, że zrzeknie się immunitetu w sprawie dotyczącej przekroczenia dozwolonej prędkości na S3. Poseł oprócz opłacenia wynoszącego 2,5 tys. zł mandatu zobowiązał się także do wpłaty jego równowartości na cel związany z pomocą ofiarom wypadków drogowych.
„Tak, jak obiecałem, natychmiast zrzekam się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3. Żałuję tego, co zrobiłem, i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam” – przekazał wówczas Mejza.
Kancelaria Sejmu wyjaśniła wówczas, że poseł „nie może w sposób skuteczny samodzielnie powiadomić marszałka Sejmu o zrzeczeniu się immunitetu”, tj. zanim wniosek w tej sprawie formalnie nie wpłynie do marszałka Sejmu.
W swoim pierwszym oświadczeniu – z października 2025 roku – który możecie przeczytać TUTAJ – Mejza tłumaczył, że mandatu policji nie przyjął tylko dlatego, że spieszył się na lotnisko i czas potrzebny na jego wypisanie sprawiłby, że na pewno spóźniłby się na samolot.
Sejm wyraża zgodę na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej bezwzględną większością głosów ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej.

