
Mowa o wypadku samochodowym, do którego doszło w piątkowy (tj. 27 marca) na trasie S19 w Trzebownisku. To województwo podkarpackie. Jak się okazało, w zdarzeniu brał udział Łukasz Różański. Były mistrz świata w pięściarstwie zabrał głos w sobotę (tj. 28 marca) poprzez media społecznościowe.
Łukasz Różański brał udział w tragicznym wypadku. Teraz zabrał głos
Szczegóły wypadku pojawiły się w specjalnym wpisie informacyjnym na stronie internetowej rzeszowskiej policji.
„Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do jakiego doszło na drodze S19 w Trzebownisku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że w zderzeniu trzech pojazdów, zginęła jedna osoba. Po godz. 9, na drodze S19 w Trzebownisku, doszło do wypadku z udziałem trzech samochodów. Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu policjantów wynika, że 49-letni kierujący Hyundaiem, mieszkaniec powiatu jarosławskiego, jechał drogą S19 w kierunku Rzeszowa pod prąd i zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem typu auto laweta, a następnie zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Lexusem. Następnie Hyundai wpadł na bariery oddzielające pasy ruchu, po czym auto zapaliło się. W wyniku zderzenia 39-letni kierujący Lexusem, z obrażeniami niezagrażającymi życiu, trafił do szpitala. Niestety, 49-letni kierujący Hyundaiem, poniósł śmierć na miejscu” – czytamy na stronie internetowej KMP w Rzeszowie.
Zdjęcia, które można znaleźć na stronie rzeszowskiej KMP, są szokujące. Dodatkowo ukazują, o jak tragicznym zdarzeniu mowa. I jak wiele szczęścia w nieszczęściu miał Różański.
Co napisał pochodzący z Rzeszowa pięściarz?
Wczoraj rano, na trasie S19, w drodze na trening byłem jednym z uczestników wypadku. Kierowca jadący pod prąd doprowadził do zderzenia z lawetą i czołowo z moim samochodem. Dzięki Bogu nie odniosłem poważniejszych obrażeń czy złamań. Jestem bardzo mocno poobijany, posiniaczony i stłuczony. Czuję się jeszcze nie najlepiej, ale biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło to wręcz cud, że skończyło się „tylko” na tym. Muszę się teraz pozbierać zdrowotnie, psychicznie też nie jest łatwo, ale daję sobie czas i krok po kroku wracam do siebie. Bardzo dziękuję za okazaną troskę, wsparcie. To dla mnie naprawdę wiele znaczy wiedzieć, że mam wokół siebie tak życzliwych ludzi – przekazał Różański w mediach społecznościowych.
Różański był mistrzem świata organizacji WBC po zwycięstwie w kwietniu 2023 roku z Chorwatem Alenem Babiciem. Polak utracił jednak pas rok później, przegrywając walkę w rzeszowskiej hali Podpromie.
Lepszy od Różańskiego okazał się Anglik Lawrance Okolie.

