
Choć Eliza Rucka-Michałek na ZIO 2026 jechała z najlepszym wynikiem spośród reprezentacji Polski w biegach narciarskich, jeszcze w połowie stycznia 2026 roku organizowała… zbiórkę na obóz przygotowawczy przed igrzyskami.
Polka dzięki wsparciu – przede wszystkim rodziny – zdołała przezwyciężyć przeciwności losu i pojechała na igrzyska. A na takowych zajęła rewelacyjne 8. miejsce na „królewskim” dystansie 50 km.
Eliza Rucka-Michałek i jej niezwykła historia. Ogromne problemy przed igrzyskami
Aż trudno uwierzyć, że Polka w sezonie 2024/25 tak naprawdę… wznowiła sportową karierę. Rucka-Michałek wróciła do biegania po trzech latach. Zawodniczka musiała radzić sobie z ogromnymi problemami zdrowotnymi (zespół wazowagalny). Przykład? Polka zemdlała na trasie w trakcie swojego debiutu w Pucharze Świata w styczniu 2020 roku.
Lekarze po przeprowadzeniu szeregu badań (Rucka-Michałek dostała zakaz treningów i startów w 2021 roku) dali jednak zielone światło na wznowienie kariery przez Polkę. Biegaczka została też szczęśliwą mamą dwójki dzieci, a jej trenerem jest mąż Mikołaj Michałek z klubu MKS Istebna.
Dlaczego Rucka-Michałek musiała organizować zbiórkę tuż przed ZIO 2026? Potrzebowała finansowania na obóz wysokogórski, który miał ją przygotować do olimpijskiego debiutu. Dlaczego nie było pieniędzy ze strony Polskiego Związku Narciarskiego? Polka poszła pod prąd, decydując się na pracę na własnych zasadach i koszta, które pokrywali wspólnie z mężem i wsparciem lokalnych firm.
Jak się okazało – trenowanie na własną rękę, a nie na zgrupowaniu kadry A pod batutą PZN – przyniosło życiowy sukces. Co pokazuje, że nie zawsze jedna droga musi być jedyną słuszną. Warto też dodać, że Rucka-Michałek w przeszłości (lata 2018-21) trenowała w kadrze prowadzonej przez Justynę Kowalczyk-Tekieli i Aleksandra Wierietielnego.
Co zresztą przypomniała już na mecie we Włoszech, dziękując im za ich wkład w karierę.
– Myślę, że na pewno trener Aleksander Wierietelny razem z Justyną Kowalczyk-Tekieli są osobami, które nauczyły mnie ciężkiej pracy. I dużo im zawdzięczam. Zawdzięczam mojemu mężowi, który jest moim trenerem. Który poświęcił mi cały rok, pieniądze i dzieci, które gdzieś tam w domu musiały być bez mamy. I rodzinie – powiedziała Polka po sukcesie na trasie ZIO 2026.
Rucka-Michałek nie kryła łez w rozmowie z Michałem Korościelem, przed kamerą Eurosportu.
Dodajmy, Polka jest z rocznika 2000, więc ma jeszcze przed sobą sporo kariery, o ile znajdzie zrozumienie do nieco innej, alternatywnej – ale przynoszącej określone wyniki – sportowej drogi.
ZIO 2026: Cztery medale olimpijskie dla reprezentacji Polski
Igrzyska na Półwyspie Apenińskim dla reprezentacji Polski były całkiem udane. Spoglądając choćby przez pryzmat dorobku medalowego, to najlepszy występ olimpijskiej drużyny w biało-czerwonych barwach od przeszło 12 lat.
Medale dla reprezentacji Polski podczas ZIO 2026 zdobywali przede wszystkim skoczkowie narciarscy. Jeden z nich, mający 19 lat debiutant olimpijski – Kacper Tomasiak – zgarnął aż trzy z nich. Lider kadry trenera Macieja Maciusiaka kolejno był: srebrny na normalnej skoczni, brązowy na dużym obiekcie w Predazzo i ponownie wicemistrzem olimpijskim w konkursie duetów. W tym ostatnim wypadku dwuosobową drużynę z Tomasiakiem stworzył Paweł Wąsek.
Nie można również zapominać o pierwszym od 2014 roku medalu dla polskich panczenów na ZIO. Sięgnął po niego Władimir Semirunnij. „Władek” został wicemistrzem olimpijskim na dystansie 10 km.
Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła zatem łącznie po 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.
A skoro o historii mowa, to podczas ZIO 2026 wydarzyła się jeszcze jedna, szczególna historia. Mianowicie Klaudia Adamek – jako pierwsza w dziejach polskiego olimpizmu – wystartowała zarówno w letnich, jak i zimowych igrzyskach. Była lekkoatletka i uczestniczka IO w Tokio (2021) w sztafecie 4×100 metrów, skompletowała olimpijski zestaw startując we Włoszech (2026) w bobslejowej dwójce.

