-
Marek Berek przebywał z Magdaleną Bentkowską w pokoju sędziów TK i poinformował o tym w mediach społecznościowych.
-
Wcześniej prezes TK Bogdan Święczkowski zablokował dostęp do pokoju, uzasadniając to tym, że Berek nie złożył ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Prezydent oraz prezes Trybunału uznają, że do czasu ślubowania przed prezydentem Berek nie może zostać dopuszczony do orzekania jako sędzia TK.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Słynne drzwi jednak otwarte, kawa wypita, kolejne dokumenty złożone. Do zwykłej sędziowskiej pracy też niedługo będzie się można zabrać” – wskazał Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Były minister w rządzie Donalda Tuska nie został dotąd zaproszony przez Karola Nawrockiego, by złożyć ślubowanie.
Zdjęcie Berka i Magdaleny Bentkowskiej powstało w pomieszczeniu, do którego dostęp kilka dni temu zablokował własnym ciałem prezes TK Bogdan Święczkowski. Mogą z niego korzystać wyłącznie sędziowie Trybunału. Zdaniem Święczkowskiego i części polityków opozycji Berek nim nie jest, bo nie złożył ślubowania wobec prezydenta.
„To nie była przepychanka”. Bentkowska o kulisach zamieszania w TK
O kulisach zeszłotygodniowego incydentu w Trybunale Konstytucyjnym opowiedziała Bentkowska. Wcześniej Berek zasugerował, że Święczkowski użył siły fizycznej w celu uniemożliwienia mu wejściu do pokoju dla sędziów.
– To nie była szarpanina, to nie była przepychanka. Rzeczywiście w pewnym momencie, kiedy ja i sędzia (Sławomir – red.) Patyra postanowiliśmy zaprosić do naszych gabinetów na krótką wizytę sędziów TK wybranych w tym roku, w drzwiach korytarza prowadzącego do naszych gabinetów stanął prezes Święczkowski – przekazała w rozmowie TVN24.
– Ja, będąc z sędzią Berkiem tuż za nimi, zostaliśmy zatrzymani. Sędzia Święczkowski stanął w drzwiach. To jest człowiek rosły, wysoki. Zagrodził przejście, mówiąc że pan Berek nie wejdzie. I my pozostaliśmy przed tymże korytarzem – tłumaczyła Bentkowska.
Spór wokół TK. Nawrocki nie zaprasza, Święczkowski nie dopuszcza
W środę Berek, którego Sejm na początku września wybrał na sędziego TK, złożył swoje ślubowanie w gabinecie marszałka Sejmu – z formułą, że czyni to „wobec” głowy państwa. Następnie przekazał poświadczone notarialnie dokumenty w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta.
Kadencja Berka jako sędziego TK powinna była rozpocząć się w połowie września. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak – według jego słów – pozostały bez odpowiedzi.
W środę, po złożeniu dokumentów w KPRP, Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału. Wjechali tam dzięki interwencji policji, ponieważ zgromadzeni przed TK protestujący próbowali blokować wejście. Doszło także do przepychanek zgromadzonych z policją.
Prezes Trybunału, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”. Ocenił później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.
Z kolei Nawrocki oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to „z pewnością” nie jest sędzią TK.


