Maciej Maciusiak postawił na swoim. Trener skoczków wytrzymał ogromną presję


Choć Polska regularnie sięga po olimpijskie medale w skokach narciarskich, nie jest tak, że Polacy rozstawiają konkurentów po kątach w sezonie Pucharu Świata. Co więcej, ostatnie lata są na tyle kruche, że to głównie konkurencja rozstawia polską drużynę, pogrążoną w kryzysie. ZIO 2026 pokazały jednak, że warto wierzyć w wykonywaną pracę. Ona przynosi efekty.

ZIO 2026: Maciej Maciusiak postawił na swoim. Trener Polaków dał medale?


Od sezonu 2025/26 pierwszym trenerem kadry A polskich skoczków został Maciej Maciusiak. Człowiek, który od lat funkcjonuje w strukturach PZN, a ostatni czas spędził m.in. w roli asystenta Thomasa Thurnbichlera. Austriak nie wytrzymał jednak nacisku oczekiwań względem polskich skoków. Ten ciężar wziął na siebie Maciusiak.


I choć wydawało się, że misja olimpijska nie może zakończyć się powodzeniem, szkoleniowiec pozostał wierny swoim przekonaniom. To zdało egzamin. Maciusiak wyselekcjonował trójkę na ZIO 2026, która odpłaciła sukcesami. Jedynie Kamil Stoch wrócił do domu bez medalu, ale z pewnością czuł się w drużynie lepiej, aniżeli miało to miejsce jeszcze nie tak znowu dawno, pod batutą austriackiej myśli szkoleniowej.


Maciusiak postawił na konsekwentną pracę. Zamykając Pawła Wąska na treningach w Zakopanem, dbając o spokój dla Kacpra Tomasiaka. Wreszcie podejmując trudne decyzje o odebraniu olimpijskich biletów Dawidowi Kubackiemu czy Piotrowi Żyle.


Na końcu wyszło jednak dobrze. Dobrze dla trenera skoczków, który kupił sobie trochę spokoju w opinii publicznej, ale też dodatkowo zbudował dodatkowy, mocny fundament pod swoją pracę. Trzy medale olimpijskie dla skoków na ZIO 2026? To wydawało się być niemożliwe, a stało się prawdziwe.

– To, co dzisiaj się działo, było niewiarygodne. Te igrzyska na pewno przejdą do historii. To, co się na nich wydarzyło, to nie wiem, kiedy to do nas dojdzie […] Wiadomo, te decyzje były bardzo, bardzo trudne w ciągu całego sezonu. Tutaj również. Zastanawialiśmy się też nad Kamilem […] To są te decyzje, które mogą wpłynąć na czyjeś życie. Na pewno chłopaki zapisali swoje karteczki historii i te igrzyska zapamiętamy na długo – mówił pełen emocji trener polskich skoczków tuż po konkursie duetów.


Warto też podkreślić, że Maciusiak za każdym razem podkreśla, że osiągnięty sukces złożył się z pracy wielu osób. Właściwie całej federacji, ale też tych, którzy nie znaleźli miejsca w drużynie olimpijskiej. Również trenerów wychowujących np. Kacpra Tomasiaka, zanim trafił do kadry seniorów. Widać, że Maciusiak zna to środowisko od podszewki, co bez wątpienia pomogło. I wydaje się, że może pomagać szkoleniowcowi dalej, w budowaniu nowego zespołu – m.in. już bez Kamila Stocha.


Dużo ciepłych słów padło również z ust prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. Adam Małysz, bo o nim mowa, odważnie postawił na Polaka, nie ulegając presji otoczenia. I jak widać, ta decyzja się obroniła.


Szef PZN został pociągnięty za język w kontekście przyszłości trenera kadry A. Z uśmiechem, optymistycznie, ale wybrnął.

Igrzyska 2026 we Włoszech. Gdzie i kiedy oglądać starty Polaków?


Reprezentacja Polski podczas rozpoczętych igrzysk złożona jest z 60 sportowców. W XXI wieku nie zdarzyło się, żeby podczas ZIO zabrakło Polki czy Polaka na olimpijskim podium. Podczas ostatnich zimowych igrzysk Polska zakończyła zmagania z jednym medalem. Brązowy krążek zdobył skoczek narciarski Dawid Kubacki, w konkursie na normalnej skoczni.


Wynik Kubackiego pobił na ZIO 2026 debiutant wśród olimpijczyków – Kacper Tomasiak. Mający 19 lat ogromny talent zdobył srebrny medal w konkursie na normalnej oraz brązowy na dużej skoczni w Predazzo. Dodatkowo skoczkowie dołożyli również drugie miejsce na podium podczas rywalizacji duetów. W duecie obok Tomasiaka wystąpił Paweł Wąsek.


Wicemistrzostwo olimpijskie zdobył również inny debiutujący na ZIO – czyli Władimir Semirunnij – w wyścigu łyżwiarzy szybkich na 10 km.


Reprezentacja Polski w swojej historii startów na ZIO sięgnęła łącznie 27 medali – odpowiednio siedem złotych, dziesięć srebrnych i dziesięć brązowych. Co ciekawe, pierwszy krążek dla Polski, brązowy, zdobył Franciszek Gąsienica-Groń (kombinacja norweska) niemal równo 70 lat temu, podczas igrzysk w… Cortinie d’Ampezzo. Historia w tym roku zatoczyła zatem piękne włosko-polskie, olimpijskie koło.


Transmisje z ZIO 2026 na terenie Polski przeprowadza Telewizja Polska (TVP) oraz grupa Discovery (Eurosport). Impreza potrwa do niedzieli, 22 lutego.

Udział
Exit mobile version