
Maja Chwalińska przedstawiła się światu na dobre. Finał Roland Garros 2026, to dla mającej 24 lata Polki, największy sukces w karierze. Tenisistka dokonała tej sztuki, jako pierwsza zawodniczka w całej historii(!) paryskiego turnieju. Mowa o drodze od I rundy kwalifikacji do końcowej walki, w finałowej batalii na paryskiej mączce.
Świat jest zachwycony Polką! Finalistka Roland Garros na ustach wszystkich
To, co dzieje się w mediach społecznościowych oraz tych tradycyjnych, w kontekście skromnej, polskiej tenisistki, jest po prostu niewiarygodne. O historii Chwalińskiej mówią i piszą właściwie wszyscy. Zwłaszcza imponujące jest to, że o losach Polki opowiadają ci najbardziej znani, doceniając drogę, jaką przeszła do finału Wielkiego Szlema w Paryżu.
Brytyjskie BBC? Jak najbardziej, upatrując szans Chwalińskiej nawet na końcowy sukces na kortach im. Rolanda Garrosa.
Amerykańskie ESPN? Również podchodzi do sukcesu Polki z ogromnym szacunkiem. Wskazując przy tym, że Polka jest najniżej sklasyfikowaną tenisistką, która zagra w finale Roland Garros. A rankingowe zestawienie prowadzone jest od 1975 roku.
Wcześniej to miano należało do… Igi Świątek, która w finale z 2020 roku była na miejscu 54. Chwalińska jest… 114 w rankingu WTA.
NEXTA również zauważa dokonanie polskiej tenisistki. Dziennikarze podkreślają moment, w którym Chwalińska zaczęła zastanawiać się, czy… starczy jej pieniędzy na tak długi pobyt w Paryżu. Przypomnijmy, że nagrody za wynik są wręczane dopiero po zakończeniu zmagań w wielkoszlemowym wyzwaniu.
Na szczęście Polka mogła liczyć na wsparcie z kraju, mocno zaangażowała się firma OSHEE, o czym pisaliśmy na łamach WPROST.
TNT Sports zwraca za to uwagę na wsparcie, które Chwalińska otrzymała w mediach społecznościowych od swojej przyjaciółki. Ponownie mowa o Idze Świątek. Królowa Paryża jasno wyraziła swoje zdanie przed finałem, w którym zagra Chwalińska.
Za to francuskie „L’Équipe” przedstawia historię związaną ze… strojami Polki podczas RG 2026. Podczas konferencji prasowej padło bowiem pytanie dotyczące tego, skąd dobór różnych trykotów na mecze Chwalińskiej. Polka z rozbrajającą szczerością przyznała, że to żaden konkretny plan a… brak sponsora technicznego, który zapewniałby odpowiednie stroje zawodniczce.
Jak podaje francuski dzienniki, Chwalińska ma od turnieju w Paryżu być już pod tym względem zabezpieczona.
I na koniec szczególne słowa od wielkiej mistrzyni, Venus Williams. Amerykanka nie ukrywała, że mocno trzyma kciuki za wynik Chwalińskiej. Co więcej, starsza z sióstr Williams, wielkoszlemowa mistrzyni – przyznała wprost – że kocha patrzeć na tenis, który prezentuje Polka na korcie.
Tak właściwie – nic dodać, nic ująć.
Maja Chwalińska – Mirra Andriejewa. Gdzie i kiedy oglądać finał?
Kiedy i gdzie oglądać finał z udziałem Polki w turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa?
Mecz Maja Chwalińska – Mirra Andriejewa w sobotę (tj. 6 czerwca), od godziny 15:00. Co ciekawe, mecz będzie pokazywany na otwartej antenie TVN oraz – tak jak miało to miejsce na przestrzeni całego turnieju w Paryżu – na antenach Eurosportu i platformy internetowej HBO Max.
Warto przypomnieć, że od 2022 roku na paryskiej mączce polskie singlistki regularnie występują minimum w półfinale wielkoszlemowej imprezy. To w głównej mierze zasługa Igi Świątek, która wygrywała w Paryżu aż czterokrotnie. Po „przedstawieniu się” szerszej publiczności, podczas debiutanckiego sukcesu z 2020 roku, Polka wygrywała kolejno w 2022, 2023 i 2024 roku. W minionym sezonie Świątek dotarła do półfinału imprezy, przegrywając trzysetową bitwę z Aryną Sabalenką.
Teraz pałeczkę od najlepszej polskiej tenisistki przejęła właśnie Maja Chwalińska.

