Małe szkoły odpowiedzią na kryzys demograficzny? Zapadła decyzja o projekcie MEN – Wprost


W piątek parlamentarzyści ponownie spotkali się na sali plenarnej Parlamentu RP w Warszawie – odbywa się tam 51. posiedzenie Sejmu X kadencji, którego program zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Dzień obrad rozpoczął się od serii głosowań.


W bloku głosowań znalazł się również projekt ustawy o małych szkołach. O co w nim chodzi? MEN przygotował rozwiązania, które mają alternatywą dla likwidacji niewielkich podstawówek. Chodzi o możliwość tworzenia filii szkół podstawowych oraz umożliwienie samorządom wykorzystania wolnych pomieszczeń w szkołach, przedszkolach i innych placówkach edukacyjnych na potrzeby lokalnej społeczności.


Po godzinie 10 posłowie zagłosowali nad całością projektu ustawy. 236 posłów zagłosowało za, 180 było przeciw, 18 się wstrzymało.

Politycy głosowali w sprawie małych szkół


Katarzyna Lubnauer, wiceministra edukacji w rozmowie na antenie Polskiego Radia – jeszcze przed głosowaniami – odniosła się do tego tematu wyjaśniając, że koncept małych szkół miał być odpowiedzią na kryzys demograficzny. – Dzieci jest coraz mniej. Musimy zdawać sobie sprawę, że jeszcze w roku 2017 urodziło się 402 tysięcy młodych Polaków. W roku 2025 mamy pierwsze dane GUS-owskie, które mówią o 238 tysiącach. I teraz w ciągu najbliższych 10 lat w polskich przedszkolach i szkołach będzie około miliona dzieci – mówiła Lubnauer.


Wyjaśniła, że MEN chce, by małe szkoły i przedszkola pozostawały blisko dziecka, szczególnie na terenach wiejskich. – Żeby każde dziecko miało szansę do tego, że ma bliziutko do szkoły, szczególnie to młodsze dziecko, czyli w klasach 1-3 – stwierdziła.

Katarzyna Lubnauer: Małe szkoły mają być centrum życia wsi


Wiceministra dodała, że takie małe szkoły mają być „centrum życia danej wsi”. – Chcemy stworzyć takie rozwiązania, które umożliwiają, żeby ta mała szkoła, w której jest coraz mniej dzieci, była jednocześnie miejscem, gdzie jest klub maluszka dla młodszych dzieci niż trzyletnie, gdzie jest miejsce dla seniorów, gdzie jest biblioteka, do której dostęp mają nie tylko dzieci ze szkoły, ale również mieszkańcy tej wsi, gdzie możemy prowadzić działania związane z uczeniem się przez całe życie, na przykład walką z wykluczeniem cyfrowym osób starszych – wymieniała polityczka.


– Są też wprowadzone rozwiązania, które pozwalają, jeżeli gmina jednak zdecyduje się na jakieś zmiany dotyczące likwidacji, przeniesienia, to żeby musiała to robić w ramach konsultacji z mieszkańcami, żeby prowadzić taki mechanizm jeszcze ochronny. I co więcej, żeby dać więcej praw kuratorom, jeśli chodzi o ocenę merytoryczną, czy na przykład nie ucierpią dzieci na zmianie miejsca, w którym się uczą – mówiła. Jak stwierdziła Katarzyna Lubnauer, „te wszystkie zmiany pozwolą z jednej strony zachować małe szkoły na terenach wiejskich, ale z drugiej strony uwzględniają jednak tsunami demograficzne, które mamy w tej chwili w Polsce”.

Udział
Exit mobile version