Mariusz Wlazły otwarcie o Michale Winiarskim. To ma szczególny wydźwięk! – Siatkówka – Sport Wprost


Trzeba przyznać, że w ostatnich tygodniach zrobiło się głośno o rozmowach prowadzonych przez byłego reprezentanta Polski w siatkówce. Łukasz Kadziewicz zaprosił bowiem do swojego podcastu Zbigniewa Bartmana. Były siatkarz, walczący również w niedalekiej przeszłość we freak fightach, do tego mający krótki epizod trenerski – nie gryzł się w język. I to delikatne określenie.


Kolejnym gościem na kanale „Przeglądu Sportowego” i Onetu był Mariusz Wlazły. Trzeba przyznać, to już była zupełnie inna temperatura rozmowy.

Mariusz Wlazły o Michale Winiarskim. Ważna ocena jego trenerskiej roli


Nie ma wątpliwości, że w przypadku Wlazłego mowa o żywej legendzie polskiej siatkówki. W pełni zasłużenie właśnie ten człowiek został wybrany podczas Gali 25-lecia Polskiej Ligi Siatkówki najlepszym w jej dziejach.


Choć pochodzący z Wielunia były sportowiec może być kojarzony głównie ze Skrą Bełchatów, dla której zdobył mnóstwo tytułów w trakcie kariery, od kilku lat jest szczęśliwym mieszkańcem Trójmiasta. A od sezonu 2023/24 pracuje jako koordynator przygotowania psychologicznego w Treflu Gdańsk.


Wlazły rzadko udziela się w mediach. Kadziewicz przekonał jednak swojego… byłego kolegę z reprezentacji Polski, do ciekawej rozmowy. Jednym z wątków byli koledzy z boiska, którzy po zakończeniu karier sportowych odnaleźli się po tej drugiej stronie. Obejmując stanowiska w zarządach klubów, jako prezesi, dyrektorzy, czy wreszcie trenerzy.


W tym ostatnim gronie wymieniono postać Michała Winiarskiego. Do niedawna selekcjonera reprezentacji Niemiec, a nadal z powodzeniem pracującym w barwach Aluronu CMC Warty Zawiercie. Czy Wlazły spodziewał się, że kolega z drużyny zostanie trenerem, którego wielokrotnie wymienia się w gronie potencjalnych następców – nawet w kontekście pracy Nikoli Grbicia w reprezentacji Polski?

– No tak, w życiu nie sądziłem (śmiech) – przyznał Wlazły z uśmiechem, dodając: – Ale współpraca z Michałem w Treflu Gdańsk pokazała mi, że jednak chyba nadaje się na to miejsce. I dobrze wybrał. Bo z tym doświadczeniem, które ma, to zawodnicze, plus to, co uzyskał będąc pod Roberto Piazzą w Bełchatowie. Ja myślę, że on się bardzo dobrze do tego przygotował. I teraz zbiera takie żniwo, gdzie faktycznie jest w tym świecie trenerskim jedną z lepszych jednostek, która nie dość, że ma warsztat, to jeszcze ma na tyle charyzmę, że jest w stanie pociągnąć za sobą pewną grupę ludzi. A to jest niezwykle istotne. Możesz mieć warsztat, możesz mieć niesamowitą wiedzę, ale jak nie masz charyzmy, to za tobą nie pójdą. Z drugiej strony masz charyzmę, możesz nie mieć warsztatu i gdzieś tam na tych błędach się uczyć. Będziesz miał dobrego drugiego trenera i pójdzie wszystko super – przyznał Wlazły w rozmowie z Kadziewiczem w trójmiejskiej Ergo Arenie.



Dodajmy, że poza wspólnym wątkiem pracy w Treflu Gdańsk, gdzie Wlazły kończył karierę siatkarza, a Winiarski rozpoczynał tę trenerską ścieżkę, obaj panowie grali wspólnie np. w Skrze Bełchatów.


Nie można również zapomnieć o jakże ważnym wątku dotyczącym reprezentacji Polski. Wlazły i Winiarski byli bardzo istotną częścią fundamentu pod zdobycie złotego medalu MŚ 2014. Winiarski na turnieju rozgrywanym w Polsce był kapitanem reprezentacji, natomiast Wlazły wrócił specjalnie na ten turniej do kadry, odwieszając swoją nieobecność w narodowym zespole po kilku latach.


Jak się okazało, było to idealne połączenie, bo Wlazły i Winiarski – razem z kolegami z reprezentacji – sięgnęli po złoto. A szczęśliwy z powrotu atakujący został dodatkowo wybrany MVP całego turnieju.

Udział
Exit mobile version