-
Organizatorzy Marszu Niepodległości spodziewają się w tym roku rekordowej frekwencji.
-
Oficjalnie zapraszają na marsz prezydenta Karola Nawrockiego.
-
Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” zapowiada projekt ustawy depenalizującej użycie pirotechniki na zgromadzeniach publicznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Tegoroczny Marsz Niepodległości zaplanowano pod hasłem „Polak w Polsce gospodarzem”.
– Hasło pozostaje aktualne. Ma dosyć pojemny wymiar, też w kontekście Trybunału Konstytucyjnego – mówi Interii Marcin Osowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej i szef sztabu organizacyjnego marszu.
Sprawa Trybunału staje się dominująca dla zgromadzenia 11 listopada.
– Będzie bardzo obecna, to nie ulega wątpliwości. Wystarczy spojrzeć na nastroje wśród ludzi. Na naszej stronie odnotowujemy już teraz tyle zgłoszeń na wyjazdy na marsz, co w zeszłym roku, a dopiero teraz zaczyna się intensywny okres zbierania zapisów – wskazuje nasz rozmówca.
– Szacujemy, że ten marsz będzie największym w historii. Jedyna edycja, która może konkurować z tegoroczną, to rok 2018, kiedy było stulecie niepodległości. To była ogromna, pozytywna emocja. W tym roku może być zgoła inna, ale bardzo mobilizująca – dodaje Osowski.
Szacujemy, że ten marsz będzie największym w historii
Wskazuje też statystyki. Dla przykładu, marsz przygotowuje 15 autokarów dla uczestników z Podkarpacia.
– W ubiegłych latach to było po kilka autokarów na województwo – podkreśla i wskazuje, że swój transport co roku organizują też między innymi parafie i Kluby Gazety Polskiej.
Marsz jest zgromadzeniem cyklicznym i przejdzie swoją standardową trasą, od Ronda Dmowskiego na błonia Stadionu Narodowego.
– Zapraszamy wszystkich, którzy przyjadą do Warszawy, ale również tych, którzy tego dnia będą przed Trybunałem Konstytucyjnym – mówi Osowski.
Marsz Niepodległości. Zaproszenie dla Karola Nawrockiego
Frekwencję marszu mogą wzmocnić też głośne nazwiska polityków, w tym prezydenta Karola Nawrockiego.
– W zeszłym roku pan prezydent brał udział w marszu jako głowa państwa, ale Karol Nawrocki był uczestnikiem marszu na długo przed tym, zanim został prezydentem. Nawet przed tym, zanim został szefem IPN-u. W związku z tym zapraszamy po raz kolejny pana prezydenta, wielokrotnego uczestnika Marszu Niepodległości, na nasze wydarzenie – oświadcza Marcin Osowski w rozmowie z Interią.
– Z tego, co nam wiadomo, jest duże prawdopodobieństwo, że pan prezydent będzie obecny na marszu. Natomiast dynamika wydarzeń jest taka, że trzeba sobie zostawić jakiś margines błędu na ten czas – podkreśla. Dodajmy, że Osowski jest członkiem Rady Młodzieży przy Prezydencie RP.
Zapraszamy po raz kolejny pana prezydenta, wielokrotnego uczestnika Marszu Niepodległości, na nasze wydarzenie
Zaproszenie nie obejmuje tylko prezydenta. Szczególnie po wydarzeniach przed Trybunałem.
– Jeszcze dwa tygodnie temu nikt nie spodziewał się selfie Grzegorza Brauna z Jarosławem Kaczyńskim. Nasze zaproszenie niezmiennie jest dla wszystkich polityków, którzy dobrze życzą Polsce. Dla nas oznacza to przede wszystkim dbanie o polską suwerenność, by Polska była krajem ambitnym, bez kompleksów. Zapraszamy polityków, którzy widzą Polskę wielką. Taką, która może konkurować z największymi państwami na świecie – zaznacza Osowski.
– To jest marsz organizowany przez środowisko narodowe dla wszystkich Polaków o patriotycznym i niepodległościowym światopoglądzie – mówi dalej.
Marsz i zakaz rac. „Uważamy, że jest bezprawny”
Rozmawiamy też o zabezpieczeniu marszu. Od lat policja swoje główne siły prewencyjne utrzymuje nie na trasie marszu, lecz w okolicznych ulicach.
– Myślę, że strategia policyjna tego dnia w Warszawie jest pewnym dorobkiem Marszu Niepodległości. Od kilkunastu lat współpracujemy przy zabezpieczeniu z policją. Pierwsze marsze miały na swojej trasie zamieszki zdeterminowane głównie tym, że taktyka policyjna była bardzo ofensywna w stosunku do uczestników. Od kiedy ta taktyka wyewoluowała do takiej cichej obecności policji, nie ma eskalacji – ocenia Osowski.
Ma też nadzieję, że podobnie będzie w tym roku.
– Chyba, że Donaldowi Tuskowi czy rządowi będzie zależało na tym, żeby podgrzać atmosferę i policja zastosuje taktykę z lat 2011-2014, czyli bardzo eskalacyjną, żywcem wyjętą z pacyfikacji stadionów piłkarskich – uważa lider Młodzieży Wszechpolskiej.
W 2026 roku, podobnie jak w latach poprzednich, wojewoda mazowiecki wydał zakaz używania rac i innej pirotechniki.
– Prezes Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” Bartosz Malewski występuje jako strona w obronie osób, które zostały zatrzymane w zeszłym roku przez policję nawet nie za odpalenie, tylko przenoszenie pirotechniki. Stowarzyszenie skierowało do sądu skargę na rozporządzenie wojewody, bo uważamy, że jest bezprawne – mówi Interii Osowski.
– Pamiętajmy, że decyzja wojewody nie odwołuje się tylko do marszu, tylko całej Warszawy. Jest absurdalna i zwyczajnie głupia, bo ogranicza wolności obywatelskie – mówi dalej.
Zapowiada również, że w tym roku Stowarzyszenie „Marsz Niepodległości” zaproponuje projekt ustawy depenalizującej użycie tzw. pirotechniki miękkiej na zgromadzeniach publicznych.
Jakub Krzywiecki
-
Burza wokół TK. Wtorek pod znakiem kluczowych posiedzeń
-
„Wytrzyma”. Seria rezygnacji, Sikorski wskazuje trzy nazwiska


