Marynarka USA ma eskortować statki w cieśninie Ormuz. „To zawsze było w naszych planach”

Scott Bessent odniósł się do kwestii zapowiadanego przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa eskortowania tankowców przez kluczową cieśninę w czwartek (12 marca) podczas wywiadu dla telewizji Sky News, tuż po naradzie na temat Iranu w Białym Domu. Choć nie podał, kiedy okręty amerykańskie mają pomagać w transporcie ropy z Zatoki Perskiej, to po raz pierwszy zasugerował, że w akcji mogą wziąć udział siły międzynarodowe.

– To zawsze było w naszych planach, że istnieje szansa, że my, marynarka wojenna, a może i koalicja międzynarodowa, będziemy eskortować tankowce – powiedział sekretarz skarbu. – Tankowce w rzeczy samej przepływają (przez cieśninę). Teraz, o ile się nie mylę, irańskie tankowce, tankowce pod chińską banderą, przepływają. Więc wiemy, że oni nie zaminowali cieśniny – dodał.

Zobacz wideo Zaszyfrowana wiadomość z Iranu. USA przechwyciły tajny komunikat

Cieśnina Ormuz. Zakłócona żegluga

Dopytywany o szczegóły, Bessent powtórzył, że uważa, że „jak tylko będzie to militarnie możliwe, Marynarka Wojenna USA, być może z międzynarodową koalicją, będzie eskortować statki przez cieśninę”.

Po rozpoczęciu 28 lutego bombardowania Iranu przez Stany Zjednoczone i Izrael żegluga w cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku transportu ropy i gazu – została poważnie zakłócona. W ostatnich dniach irańskie siły przeprowadziły szereg ataków na tankowce zarówno nieopodal cieśniny, jak i na wodach Zatoki Perskiej. Mimo to w środę prezydent Donald Trump ponownie zachęcał firmy naftowe, by transportowały ropę przez Ormuz, wskazując na zniszczenie przez USA irańskiej marynarki wojennej, w tym stawiaczy min. Według ekspertów Iran wykorzystuje jednak do stawiania min mniejsze łodzie.

Czytaj również: Śledztwo w US Army wykazało, że to Amerykanie posłali Tomahawk na podstawówkę w Minab, zabijając 175 osób. Zaatakowali na podstawie starych zdjęć, pokazujących, że to obiekt wojskowy, choć na nowszych widać plac zabaw, boisko i bawiące się dzieci – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl >>>

Tankowce płyną po saudyjską ropę przez cieśninę zagrożoną atakami Huti

W rezultacie 1200-kilometrowy saudyjski rurociąg East-West stał się główną trasą eksportu ropy z regionu Zatoki Perskiej. W czwartek Bloomberg i „Financial Times” podały, że ok. 30 tankowców zmierza w stronę saudyjskiego wybrzeża Morza Czerwonego po ropę przekierowaną tam po zamknięciu cieśniny Ormuz.

Statki będą musiały dwukrotnie przepłynąć przez cieśninę Bab al-Mandab, gdzie dochodziło do ataków jemeńskich Huti. Duże tankowce z ropą zmierzają do saudyjskiego portu Janbu nad Morzem Czerwonym, gdzie kończy się rurociąg z pól naftowych na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej.

Przez cieśninę Ormuz w normalnych warunkach przepływa ok. 18 mln baryłek ropy dziennie oraz 4 mln baryłek produktów rafinowanych. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) eksport ropy z rurociągu East-West sięgnął w poniedziałek około 6 mln baryłek dziennie.

Część eksportu może omijać Ormuz rurociągiem Zjednoczonych Emiratów Arabskich do portu Fudżajra nad Zatoką Omańską – według MAE w poniedziałek ładowano tam średnio 2,4 mln baryłek dziennie. Jednak nawet przy pełnym wykorzystaniu obu rurociągów pozostaje luka ok. 12 mln baryłek dziennie. Kraje takie jak Bahrajn, Kuwejt i Irak nie mają możliwości eksportu z ominięciem cieśniny Ormuz. 

Udział
Exit mobile version