Szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek był gościem Rozmowy Piaseckiego na antenie TVN24. Jednym z głównych tematów dyskusji w studiu była kwestia ułaskawienia prawomocnie skazanych Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy dwa tygodnie temu zostali zatrzymani przez policję w Pałacu Prezydenckim. 

– W dniu, kiedy prezydent dostanie dokumenty (od Adama Bodnara – red.), zostanie podjęta decyzja (o ułaskawieniu – red.) – powiedział prezydencki minister.

Sprawa Kamińskiego i Wąsika. „Adam Bodnar działa sadystycznie”

Jak podkreślił Marcin Mastalerek, prezydentowi zależy na jak najszybszym uwolnieniu polityków PiS, dlatego zdecydował się na rozpoczęcie procedury ułaskawieniowej, uwzględniającej opinię ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

– Prezydent wzywa Adama Bodnara do szybszego przesłania opinii i akt sprawy. Minęły dwa tygodnie, widzieliśmy ekspresowe działanie w sprawie Kamińskiego i Wąsika wszystkich organów, a nagle okazuje się, że w 12 dni nie można wysłać opinii? To wygląda na złośliwe, wręcz sadystyczne działanie pana Bodnara – ocenił prezydencki minister.

Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że gdy w 2005 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski chciał w takim samym trybie ułaskawić polityka SLD Zbigniewa Sobotkę, to ówczesny szef resortu Zbigniew Ziobro argumentował, że nie może wysłać dokumentów w ciągu 24 dni. – Jeśli mówimy o sadyzmie i złośliwym nieprzesyłaniu to odwołajmy się do Zbigniewa Ziobro, który mówił, że ten proces musi trwać – podkreślił prowadzący.

 Czasy się trochę zmieniły. Nie było tutaj problemu dla innych sądów, żeby w ekspresowym tempie wydawał wyroki. Chodzi o człowieka i sprawiedliwość – niewinni ludzie siedzą w więzieniu, bo Adam Bodnar nie przesyła opinii i akt sprawy. Panie Bodnar, niech pan wreszcie prześle te opinie i te akta. Niech pan nie będzie sadystą – kontynuował szef gabinetu, apelując do szefa MS.

Dopytywany o to, co „sadystycznego” dostrzega w zachowaniu Bodnara, Mastalerek oznajmił, że stan Mariusza Kamińskiego zagraża jego życiu i zdrowiu, dlatego zwlekanie ze sprawą jest „znęcaniem się”.

Ułaskawienie polityków PiS. „To Andrzej Duda ma rację”

Prowadzący przypomniał, że w ocenie Prawa i Sprawiedliwości oraz prezesa tej partii ścieżka wybrana przez prezydenta jest długa, dlatego głowa państwa powinna zdecydować wprost o ułaskawieniu polityków.

– W sprawie Kamińskiego i Wąsika to prezydent ma rację, nie prezes Kaczyński. Gdyby prezydent zastosował rady składane w dobrej wierze przez PiS i prezesa Kaczyńskiego, to byłoby to po prostu bezskuteczne, ponieważ jego pierwsze ułaskawienie jest nieuznawane, dlatego jego aktualizacja też nie będzie – odparł Marcin Mastalerek.

Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że na początku rozmowy prezydencki minister stwierdził, że po otrzymaniu dokumentów od Adama Bodnara Andrzej Duda ponownie ułaskawi skazanych prawomocnie polityków. Mastalerek odpowiedział krótko: – Rada PiS, żeby sięgnąć do pierwszego ułaskawienia i je w pewien sposób zaktualizować czy ponowić, nie zadziała.

Jarosław Kaczyński zrezygnuje? Jasna deklaracja Mastalerka

Szef gabinetu prezydenta  został również zapytany o to, czy wierzy, że – zgodnie ze swoją zapowiedzią – prezes PiS Jarosław Kaczyński odejdzie ze stanowiska kierowniczego w partii w 2025 roku.

– To nie jest kwestia wiary. Znam prezesa Kaczyńskiego i uważam, że nie odejdzie. Życzę prezesowi Kaczyńskiemu, żeby jak najdłużej był prezesem PiS, by mógł sobie działać, był zdrowy i w pełni formy – oznajmił Mastalerek.

Prowadzący zauważył, że w tym samym roku prezydent Andrzej Duda kończy swoją drugą kadencję w fotelu głowy państwa, dlatego będzie mógł ubiegać się o schedę po wieloletnim liderze jego ugrupowania macierzystego.

– Jak ktoś przejdzie grę komputerową, to drugi raz zaczyna od początku czy zaczyna inną grę? Andrzej Duda przeszedł grę, został dwukrotnie prezydentem i ma się cofać na początek, by zostać partyjnym liderem? Absurd – skwitował minister.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.