Media: Trump wypowiada UE wojnę z powodu Grenlandii. „Europejczycy grają o wszystko”

„Dosyć tego!” – pisze w opublikowanym w niedzielę komentarzu tygodnik „Die Zeit”. „Zapowiedź ceł jest równoznaczna z wypowiedzeniem Europie ekonomicznej wojny. UE musi na to solidarnie zareagować” – komentuje Mark Schieritz. Autor ocenił, że argumenty podawane przez stronę amerykańską na uzasadnienie roszczeń do Grenlandii „nie są logicznie spójne”. W rzeczywistości Trump postanowił anektować wyspę, aby „odwrócić uwagę od porażek w polityce wewnętrznej lub z powodu manii wielkości, a może po prostu z nudów”. „Trump przypomina Putina, który postanowił anektować Ukrainę, z tą tylko różnicą, że Grenlandia należy do kraju będącego członkiem Unii Europejskiej” – napisano. Schieritz zaznaczył, że Europejczycy robili dotychczas wszystko, aby uniknąć bezpośredniego konfliktu z Trumpem, ponieważ Europa jest militarnie i ekonomicznie zależna od USA. Eskalacja konfliktu z Ameryką doprowadziłaby prawdopodobnie do porażki Europy.

Zobacz wideo Dania uznałaby secesję Grenlandii, ale nie pod presją USA

Szansą Europejczyków jest zdaniem „Die Zeit” to, że Trump „cofa się, gdy napotka opór”. Tak było w przypadku sporu o cła z Chinami. Trump stara się unikać ryzyka – jest pyszałkiem. Jego siła wynika ze słabości adwersarzy. Poparcie w sondażach szoruje po dnie, na jesieni odbędą się wybory do Kongresu – w przypadku porażki republikanów, grozi mu postępowanie o pozbawienie urzędu – czytamy w tygodniku. W tej sytuacji – pisze dziennikarz – wątpliwe jest, czy Trump może sobie pozwolić na wojnę celną z jednym z najważniejszych partnerów handlowych. Amerykański eksport towarów i usług do UE wynosi 660 mld dolarów.

Dotychczasowa strategia Unii Europejskiej opierała się na założeniu, że Trump zostawia w spokoju tych, którzy mu się nie przeciwstawiają. Jak widać, prezydent USA chce ciągle coraz więcej, dlatego konieczna jest zmiana strategii. Europejczycy muszą dać Ameryce do zrozumienia, że każde dodatkowe cło zostanie skontrowane cłem w identycznej wysokości. Dotyczy to także usług cyfrowych, co będzie znaczyło, że Zuckerberg, Musk i Bezos stracą pieniądze. Należy też zastanowić się, czy europejskie drużyny piłkarskie powinny uczestniczyć w MŚ w Ameryce.

„Europa nie może przezwyciężyć swojego uzależnienia od USA, może jednak koszty aneksji Grenlandii podnieść na tyle, aby stały się dla Trumpa politycznie nieopłacalne. Warunkiem jest jednak działanie solidarne” – pisze Schieritz. Europejczycy grają o wszystko – jeżeli Trump rzeczywiście opanuje duńskie terytorium, to europejski projekt będzie skończony. „Kiedyś trzeba wreszcie powiedzieć dość” – czytamy w konkluzji komentarza w „Die Zeit”. 

Europejczycy powinni przerwać tę grę

W równie ostrym tonie utrzymany jest komentarz w „Sueddeutsche Zeitung”. „Nie z nami takie numery. Europa powinna udzielić Trumpowi dobitnej odpowiedzi” – pisze Boris Herrmann. „Doświadczenie pokazuje, że ten, kto da się prezydentowi USA szantażować, musi stale dawać coraz więcej. Europejczycy powinni przerwać tę grę” – czytamy w komentarzu. Autor nazywa zapowiedź nałożenia ceł „bezczelną próbą szantażu” i wzywa niemiecki rząd oraz pozostałe kraje UE do „stawienia czoła konfrontacji”. Herrmann przyznaje, że bez Ameryki Europejczycy nie są w stanie bronić Ukrainy. Jednak wszystkie dotychczasowe pojednawcze działania nie spowodowały, że Trump stał się solidnym partnerem.

Doświadczenie pokazuje, że ten, kto da Trumpowi mały palec, musi wkrótce dać drugi (palec), a potem oddać Rolex, medal noblowski, a na koniec całą rękę. Natomiast najlepiej wyszli na tym ci, którzy reagują na roszczenia Trumpa z podniesioną głową, bez lęku – jak choćby Uniwersytet Harvard czy rząd Brazylii. Zdaniem „SZ” moment na wyemancypowanie się od Trumpa jest dogodny – prezydent traci poparcie w sondażach, a powodem jest brak obniżek cen żywności i roszczenia wobec Grenlandii. Jeżeli Trump rzeczywiście chce rozpętać bezsensowną i w Ameryce niepopularną wojnę handlową z UE i Wielką Brytanią, która będzie skutkować wzrostem cen żywności dla amerykańskich konsumentów, to Europa „musi wykazać determinację”.

Trumpizm funkcjonuje tylko tak długo, jak długo siły rozsądku w kraju i za granicą zachowują się lękliwie, ponieważ uważają, że nie mogą sobie pozwolić na sprzeciw. „Nadszedł czas, aby powiedzieć Trumpowi – nie z nami (takie numery), nie gramy w twoją grę” – pisze w konkluzji. „Dyplomatyczne zabiegi Kopenhagi o rozwiązanie konfliktu zakończyły się fiaskiem. Zapowiedź Trumpa nałożenia ceł na kraje UE sprawiła, że duńska walka o Grenlandię stała się walką całej Europy” – czytamy na portalu „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Artykuł pochodzi z Deutsche Welle.

Udział
Exit mobile version