
Ziobro chce wrócić na stanowisko. „Masa naszych problemów brała się z polityki Ziobry”
Zbigniew Ziobro chce ponownie zostać ministrem sprawiedliwości – informuje „Newsweek”. Jak wynika z ustaleń tygodnika, tę posadę w przyszłym rządzie PiS miał mu obiecać sam Jarosław Kaczyński. – Przed ucieczką Ziobry na Węgry prezes mu to obiecał. Ucieczka bardzo go teraz politycznie osłabia. Ziobro i jego ludzie bardzo by chcieli znów obsadzić w rządzie ten sam odcinek, ale w PiS jest coraz silniejsze przekonanie, że nie powinni. Przecież masa naszych problemów brała się z polityki Ziobry jako ministra – stwierdził jeden z rozmówców „Newsweeka”. – Donald Trump miał masę zarzutów i czy mu to przeszkodziło w wygranej w wyborach i objęciu urzędu? Przecież nie. W dzisiejszej polityce nie ma to już znaczenia – powiedział z kolei jeden z ziobrystów.
Ambicje Patryka Jakiego. PiS: Chce zostać premierem
„Newsweek” dowiedział się również o ambicjach Patryka Jakiego, byłego wiceministra sprawiedliwości. Ludzie z PiS są przekonani, że chce on zostać premierem. – Chciał pływać w głębszej wodzie. Suwerenna była zbyt płytka, więc chciał się łączyć z PiS. Teraz walczy na dwóch odcinkach: frakcji Suwerennej i sojuszu z Jackiem Sasinem, Przemysławem Czarnkiem oraz Tobiaszem Bocheńskim – wyjaśnił rozmówca tygodnika. Ale Jaki dba również o swoją relację z Kaczyńskim – „ma pozycję” u prezesa PiS.
„Najłatwiejszy cel dla prokuratury”. Ziobryści zorganizowali zdalną naradę
„Na razie jednak politycy dawnej Solidarnej/Suwerennej Polski wyjeżdżają. Bo są najłatwiejszym celem dla prokuratury” – podkreśla „Newsweek”. Przypomnijmy, że w Budapeszcie przebywają Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro. Oboje – według prokuratury – powinni odpowiedzieć za nieprawidłowości związane z Funduszem Sprawiedliwości. Tygodnik dowiedział się, że ziobryści mieli w zeszłym tygodniu zdalne spotkanie, podczas którego naradzali się, jak odpierać ofensywę śledczych. Według polityków byłej Suwerennej Polski to ich wzmacnia. – Ziobro staje się teraz legendą, choć oczywiście jest trochę antypatii wobec niego w partii – stwierdził jeden z ziobrystów. Nieco innego zdania są przedstawiciele PiS. – Ziobro dał nogę na Węgry. To go nie buduje. Między bajki można włożyć ich opowieści, że w areszcie czyhaliby na niego bandyci, których powsadzał wcześniej za kraty. Prezes co prawda powiedział, że areszt dla Ziobry to zamordowanie go, ale chodziło mu o to, że przez nowotwór jest słabego zdrowia – powiedział poseł, z którym rozmawiał „Newsweek”.
Prokuratura: 26 zarzutów dla Ziobry
W listopadzie Sejm zgodził się na uchylenie Zbigniewowi Ziobrze immunitetu, jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. Śledczy zamierzają postawić byłemu ministrowi 26 zarzutów, dotyczących nadużyć w Funduszu Sprawiedliwości. „Proszę przyjechać i stawić się na czynności w prokuraturze i nie utrudniać swoim postępowaniem prowadzenia tej sprawy” – napisał w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Przypomniał, że to sąd zadecyduje, czy zastosować areszt wobec polityka. Dodał jednak, że w sprawie Zbigniewa Ziobry dowodów jest dużo oraz występuje obawa matactwa i ukrywania się, a podejrzanemu grozi surowa kara. „Wszyscy muszą być traktowani równo bez względu na to, czy są byłymi ministrami, czy ministrami nie byli. Będziemy konsekwentni w tym, co robimy” – napisał.
Czytaj także: Mocne słowa Orbana o Ukrainie: Nie ma szans na wygranie wojny. „Pomaganie jej jest szalone”.
Źródła:„Newsweek”, Waldemar Żurek na X

