
W skrócie
-
Po 14 dniach akcji ratunkowej wydobyto na powierzchnię górnika Francisco Zapatę Nájerę, który był uwięziony niemal 300 metrów pod ziemią po zawaleniu w kopalni złota w Meksyku.
-
W katastrofie łącznie pod ziemią pracowało 25 osób, z których 21 uciekło, czterech zostało uwięzionych, a poszukiwania jednego górnika wciąż trwają.
-
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum podkreśliła rolę armii i determinację uratowanego w trakcie akcji ratunkowej.
Do wypadku doszło 25 marca, gdy w kopalni złota zawalił się nasyp, a następnie pękła zapora składowiskowa, gromadząca odpady górnicze.
W chwili katastrofy pod ziemią pracowało 25 osób. Większości z nich, dokładnie 21 górnikom udało się uciec, jednak czterech zostało uwięzionych w zalanych wyrobiskach.
Akcja ratunkowa od początku była wyjątkowo trudna. Jeden z górników, Jose Alejandro Castulo, został odnaleziony po pięciu dniach. Kolejna znaleziona osoba niestety nie żyła.
Meksyk. Górnik uratowany po 14 dniach od wypadku
Los Francisco Zapaty przez wiele dni pozostawał nieznany. Dopiero po ponad 300 godzinach intensywnych działań nurkowie wojskowi natrafili na ślad życia – migające światło latarki, którą uwięziony górnik dawał sygnały ratownikom.
Mimo odnalezienia Zapaty jego ewakuacja nie była możliwa od razu. Zalane korytarze uniemożliwiały bezpieczne wydostanie mężczyzny na powierzchnię.
Ratownicy zostawili mu wodę, puszki tuńczyka i batony energetyczne, obiecując szybki powrót. Przez kolejne 20 godzin trwało intensywne odpompowywanie wody z tuneli.
Ostatecznie w środę, 8 kwietnia, górnik został wydobyty na powierzchnię. Na nagraniach z akcji widać, jak opuszcza kopalnię owinięty w koc termiczny i przewożony na wózku elektrycznym.
Następnie przetransportowano go śmigłowcem do szpitala, gdzie mógł spotkać się z rodziną. Lekarze poinformowali, że stan mężczyzny jest ciężki, ale stabilny – cierpi m.in. na odwodnienie.
Meksyk. Trwają poszukiwania po wypadku w kopalni
Poszukiwania w Meksyku nie zostały zakończone. Służby wciąż szukają ostatniego zaginionego górnika. W działania zaangażowane są liczne służby, w tym wojsko i jednostki ratownictwa specjalistycznego.
Do sprawy odniosła się prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum. W opublikowanym oświadczeniu podkreśliła rolę armii oraz niezwykłą determinację uratowanego. Jak zaznaczyła, „wiara i wytrwałość górnika” oraz zaangażowanie żołnierzy umożliwiły przeprowadzenie „niesamowitej akcji ratunkowej”.
Katastrofa w Sinaloi ponownie zwróciła uwagę na zagrożenia związane z pracą w przemyśle wydobywczym w Meksyku. Do tragicznych zdarzeń dochodziło tam już wcześniej – w 2022 roku w wyniku zalania kopalni El Pinabete w stanie Coahuila zginęło 10 górników, a ich ciał nigdy nie odnaleziono. Z kolei w 2006 roku w kopalni Pasta de Conchos doszło do eksplozji, w której uwięzionych zostało 65 osób.

