Nieudane eliminacje do mistrzostw Europy w ramach rozgrywek grupowych trzeba odłożyć na bok. Nie udało się tam Polakom wywalczyć awansu na turniej, więc trzeba spróbować wykorzystać inną furtkę. Reprezentacja Polski pod wodzą Michała Probierza już w czwartek przystępuje w barażach do walki o wyjazd na Euro 2024. W półfinale rywalem biało-czerwonych będzie Estonia, a spotkanie odbędzie się na PGE Narodowym. W teorii rywal jest łatwy, ale nie można go lekceważyć, z czego Probierz zdaje sobie sprawę. Trener zabrał głos na przedmeczowej konferencji prasowej.

Michał Probierz mówi o komforcie

Na środowym spotkaniu z dziennikarzami selekcjoner polskiej kadry wyglądał na zadowolonego. Chodzi przede wszystkim o sytuację kadrową. Właściwie żaden z piłkarzy nie zgłasza poważniejszych urazów, a rzeczywistość pokazuje, iż większość z nich powinna być w bardzo dobrej formie z powodu regularnej gry w klubach.

– Dziś pierwszy raz wychodzimy wszyscy razem na zajęcia i dopiero po nim będziemy mogli ocenić jak konkretnie wygląda sytuacja. Wiadomo, że do północy musimy zgłosić kadrę meczową, więc czterech piłkarzy będzie skreślonych. Jak powoływaliśmy zawodników, to mieliśmy plan na spotkanie z Estonią, ale z tyłu głowy mieliśmy to, że mogą pojawić się kontuzje. Na szczęście w większości przypadków wszystko jest w porządku. Od listopada też zmieniła się sytuacja w reprezentacji, bo wtedy nie mieliśmy takiego dużego komfortu. Mam na myśli to, że chłopaki grają w klubach i nie trzeba nic sztukować, i szukać na siłę zawodników, którzy grają – powiedział Michał Probierz.

Polacy trenują rzuty karne

Co istotne, Probierz przyznał w odpowiedzi na jedno z pytań dziennikarzy, że choć zespół chce zamknąć mecz w podstawowym czasie gry, to zawodnicy trenują rzuty karne. W meczach barażowych jest bowiem możliwość, by do nich doszło.

Selekcjoner powiedział także kilka słów o reprezentacji Estonii. Zaznaczył, że to drużyna, która na pewno stawia na stabilną defensywę. Ma do tego narzędzia w postaci wysokich obrońców. Estończycy starają się szybko dojść do fazy kontrataku, ale Probierz dwukrotnie podkreślił, że jego podopieczni muszą się skupić na sobie i nie mogą dać się zaskoczyć.

Mecz z Estonią odbędzie się w czwartek o godzinie 20:45. W przypadku awansu do finału baraży Polska zagra w nim z kimś z pary Walia – Finlandia. To spotkanie będzie miało miejsce 26 marca na wyjeździe.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.