
W skrócie
-
Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy smoleńskiej skrytykował osoby zakłócające uroczystość, nazywając je „nędzną agenturą” Putina i zapowiedział, że po dojściu PiS do władzy trafią oni do więzień.
-
Politycy PiS, w tym Mariusz Błaszczak, Joanna Borowiak, Maria Kurowska, Tobiasz Bocheński i Zbigniew Bogucki, złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.
-
Uroczystość była zakłócana przez niewielką grupę protestujących, którzy skandowali hasło: „Kłamca, kłamca” podczas przemówienia prezesa PiS.
– Nie byłem tutaj przez miesiąc i okazało się, że po tym miesiącu wszystko po staremu. Grupa Putina działa tutaj jak dawniej, bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, sądów i tego państwa z dykty, które dzisiaj mamy – stwierdził prezes PiS podczas uroczystości pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.
– Zapewniam Państwa, że weszliśmy na drogę do tego, żeby to państwo przeszło do haniebnej historii, a została zbudowana naprawdę silna Polska, która z tą nędzną agenturą da sobie radę – kontynuował Jarosław Kaczyński.
Miesięcznica smoleńska. Kaczyński: Zwycięży Polska
Jak wskazał, mówiąc o demonstrantach,”ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni: jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych”.
Zaznaczył, że „to będzie koniec tego wszystkiego, co się tutaj wyprawia„, a obchody miesięcznic smoleńskich będą mogły być obchodzone bez „przeszkód, furii i nienawiści”.
– Zwycięży Polska i dobro, a to, co tu widzimy, przejdzie do haniebnej historii – powiedział.
Obchody miesięcznicy smoleńskiej. Politycy PiS złożyli kwiaty
Politycy PiS złożyli kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na placu marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Uroczystość zakłócała niewielka grupa protestujących, którzy skandowali hasło: „Kłamca, kłamca” podczas przemówienia prezesa PiS.
Do katastrofy smoleńskiej doszło 10 kwietnia 2010 roku. Samolot Tu-154 wiozący polską delegację na uroczystości obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się niedaleko lotniska w Smoleńsku, w wyniku czego zginęło 96 osób, przebywających na pokładzie. Wśród ofiar znaleźli się m.in. ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński z żoną Marią, przedstawiciele rządu, parlamentu, sił zbrojnych i duchowieństwa, a także ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

