
Poulsen możliwość zajęcia Grenlandii przez wojska amerykańskie określił jednak jako sytuację hipotetyczną. Ocenił, za mało prawdopodobne, aby jeden kraj NATO zaatakował drugi.
Wcześniej w środę duńskie ministerstwo obrony, a także grenlandzkie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyły, że wojska Danii oraz państw NATO zwiększają obecność na Grenlandii. Według komunikatu realizuje się to „poprzez ćwiczenia w ścisłej współpracy z sojusznikami z NATO”.
Operacja nosi nazwę Operation Arctic Endurance i obowiązuje od środy. Poulsen nie ujawnił, jakie państwa wezmą w niej udział, wyraził nadzieję, że dołączą kolejne armie.
Grenlandia. Na wyspę jadą żołnierze z Danii, Szwecji i Niemiec
O tym, że kilku szwedzkich oficerów jest w drodze na Grenlandię poinformował w środę premier Szwecji Ulf Kristersson. Z kolei minister obrony Norwegii Tore Sandvik zakomunikował, że jego kraj wysyła dwóch żołnierzy.
Dziennik „Bild” podał natomiast w środę wieczorem, że na Grenladię żołnierzy wyślą Niemcy.
Towarzyszący Poulsenowi, głównodowodzący duńskich wojsk, gen. Michael Wiggers Hyldgaard podkreślił, że żołnierze będą ćwiczyć „rozmieszczenie potencjału na Grenlandii i działanie w trudnych klimatycznie warunkach”. W 2026 r. na wyspie (siły lądowe), a także nad nią (siły powietrzne) i wkoło niej (marynarka wojenna) ma być odczuwalna obecność wojskowa.
Dowództwo Arktyczne duńskich sił zbrojnych na Grenlandii napisało na Facebooku: „Już dziś dwa samoloty transportowe C-130J (duńskich) sił powietrznych lądują odpowiednio w Nuuk i Kangerlussuaq wraz z kolegami z państw sojuszniczych” – napisali duńscy wojskowi.
Źródło: Reuters, PAP, AFP

