-
Minister infrastruktury poinformował, że szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych zamierza wystąpić o skrócenie protestu do połowy, kończąc go o godzinie 12 następnego dnia.
-
Zapowiedziano wspólne honorowanie biletów przewoźników oraz brak odstępnego za rezygnację z podróży w piątek, a także podjęcie działań mających zapewnić płynność połączeń kolejowych.
-
Maszyniści domagają się poprawy bezpieczeństwa po katastrofie na Mazowszu i zapowiadają protest polegający na ograniczeniu prędkości pociągów na przejazdach do 20 km/h.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zdaniem Dariusza Klimczaka deklaracja prezydenta związku maszynistów daje gwarancję, że po południu kolej wróci do normalnego kursowa już po południu. – Przygotowujemy się niemniej do tego, aby w sposób płynny zapewnić od samego rana komunikację w całej Polsce – zapewnił minister infrastruktury.
– Za chwilę kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego, na którym omówimy wspólnie, nie tylko jako PKP Intercity, ale także przewoźnicy regionalni, w jaki sposób zsynchronizować nasze działania, tak aby pasażerowie mieli pewność, że mogą wsiąść o czasie do pociągu i dojadą do miejsca docelowego na czas – zapowiedział szef resortu.
W czwartek wieczorem Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce potwierdził, że protest maszynistów potrwa od północy do piątkowego południa.
„W trosce o podróżnych oraz w geście dobrej woli Rada Krajowa ZZM zwraca się z apelem do maszynistów w całej Polsce, aby 11 września 2026 r., w godz. od 00:00 do 12:00, prowadzili pociągi przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z prędkością bezpieczną, tj. do 20 km/h” – poinformował związek w komunikacie.
Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski zapowiedział natomiast, że uzgodnione jest już wspólne honorowanie biletów wszystkich przewoźników w Polsce, co ma ułatwić pasażerom podróżowanie. W piątek PKP Intercity nie będzie również pobierało odstępnego w przypadku rezygnacji z podróży.
Klimczak wskazał ponadto, że z szefem Związku Zawodowego Maszynistów poruszył temat bezpieczeństwa na kolei, nie tylko na przejazdach drogowo-kolejowych. – Rozmawialiśmy także o inicjatywie dotyczącej czasu pracy maszynistów. Jestem otwarty na te rozmowy – wskazał.
– Także bazuję na zaufaniu do strony społecznej. Nie mam wpływu na formę protestu, natomiast mam wpływ na swoje argumenty. Poprosiłem związkowców o to, aby nie ucierpieli na tym pasażerowie – przekonywał.
Katastrofa pociągu na Mazowszu. Maszyniści zapowiedzieli protest, minister infrastruktury zapowiada
Szef Ministerstwa Sprawiedliwości wskazał, że kolej ma ostatnio bardzo dobre wyniki i wszystko sprzyja temu, aby była ona pierwszym wyborem transportowym Polaków. Podkreślił jednak, że nie chce aby „przez tego typu zdarzenia, radykalne protesty, ludzie zniechęcili się do podróżowania koleją”.
– Cieszę się, że Związek Maszynistów rozumie te przesłania. Mamy wspólny cel. Chcemy zwrócić uwagę opinii publicznej kierowców, że newralgicznym punktem na drodze zawsze jest przejazd drogowo-kolejowy. Że czerwone światło i opuszczający się szlaban mówi jednoznacznie, że nie możemy tam wjeżdżać – wskazywał Klimczak.
Zaapelwał także do kierowców: „trzeba mieć wyobraźnię, trzeba zachowywać się racjonalnie, być świadomym uczestnikiem ruchu drogowego”. Zapowiedział również, że „zrobi wszystko”, żeby bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych było jak najwyższe.
– Rozmawialiśmy także o zmianach ustawowych. (…) W tej chwili trwają intensywne prace, aby na jutro można było mieć gotowe przepisy, które trafią na najbliższą Radę Ministrów. Dotyczą one zaostrzenia kar – podkreślił na konferencji prasowej Klimczak.
Maszyniści zapowiadają protest, przedstawili żądania. Pokłosie katastrofy na Mazowszu
Zapowiedziany na piątek protest ma związek ze środowym wypadkiem na przejeździe kolejowym w miejscowości Sokolniki Suche. Ciężarówka wjechała tam pod pociąg PKP Intercity. W zdarzeniu zginęła jedna osoba, a 10 zostało rannych. – Została przekroczona czerwona linia – zaznaczył Leszek Miętek podczas konferencji prasowej zwołanej dzień po tragedii kolejowej na Mazowszu.
– Zwracamy się do maszynistów kolejowych, aby jutro od północy do godziny 24.00 przez każdy przejazd kolejowy w Polsce przejeżdżać z prędkością bezpieczną na poziomie 20 km na godzinę – zapowiedział Miętek.
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów przypomniał, że Kodeks Pracy pozwala pracownikom powstrzymać się od pracy, jeśli uważają, że ta zagraża ich życiu lub zdrowiu.
– My nie apelowaliśmy do maszynistów, żeby się powstrzymali od pracy, ale żeby przynajmniej przez jeden dzień zademonstrowali, że jeżeli nie będzie żadnych działań ze strony tych, którzy za bezpieczeństwo odpowiadają, trzeba będzie przejeżdżać przez przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością bezpieczną 20 km na godzinę – wskazał.
Jednocześnie uprzedził, że w związku z protestem należy spodziewać się opóźnień pociągów.
Więcej informacji wkrótce…


