Tragiczne informacje dotyczące śmierci Konstantina Kolcowa pojawiły się w nocy z poniedziałku na wtorek w mediach rosyjskich oraz białoruskich. Nad ranem 19 marca wieści o śmierci byłego hokeisty potwierdził m.in. Reuters.

Mocne słowa Mariusza Czerkawskiego o hokejowych tragediach

Kolcow był partnerem wiceliderki rankingu WTA od kilku lat. Starszy od Aryny Sabalenki były znanym sportowcem, który po zakończeniu kariery czynnego hokeisty został trenerem. Urodzony w Mińsku dwukrotnie reprezentował Białoruś na igrzyskach olimpijskich (2002 i 2010), wyjechał również do USA, grać w najmocniejszej na świecie lidze NHL, w barwach Pittsburgh Penguins.

Jak poinformowała policja w Miami, wydział ds. zabójstw podjął się śledztwa w tej sprawie, nie podejrzewając udziału osób trzecich. Początkowo w mediach informowano, że Kolcow zginął w wypadku samochodowym, następnie, że przyczyną śmierci był zakrzep. Wątek samobójstwa ze strony policji jest tym najbardziej szokującym.

Świat sportu komentuje tragiczną śmierć Kolcowa. Głos zabrał m.in. Mariusz Czerkawski, szerzej spoglądając na tragedie, które dotykają byłych hokeistów, grających jeszcze w czasach, kiedy o zdrowie dbano zdecydowanie mniej niż obecnie.

– Samobójstwo Kołcowa jest poruszającym zdarzeniem. Sytuacja oczywiście nie jest jeszcze jasna, ale jak przekazała policja w Miami, nie były w to zaangażowane osoby trzecie. Patrząc z boku, można się dziwić i pytać: dlaczego ktoś, kto wydaje się, że żyje szczęśliwie na bardzo wysokim poziomie, to zrobił? A jednak to się dzieje […] Każda taka sprawa jest indywidualna, każdy ma swoje problemy, z którymi niestety nie może sobie poradzić. Nie znamy szczegółów tego wypadku. Czasami w grę wchodzi alkohol czy też inne środki odurzające. Tego wszystkiego dowiemy się pewnie z czasem. Będąc w tej branży hokejowej, niestety coraz częściej słyszy się o takich przypadkach – skomentował dla Onetu i „Przeglądu Sportowego” najsłynniejszy polski hokeista w historii.

Aryna Sabalenka wystąpi na turnieju WTA 1000 w Miami

W obliczu ogromnej tragedii wiceliderka rankingu WTA ma w najbliższy piątek (tj. 22 marca) rozegrać mecz w USA. Rozpoczął się bowiem turniej w Miami, w którym Sabalenka zagra ze swoją… najbliższą tenisową przyjaciółką, Paulą Badosą.

– Nie chcę o tym zbyt wiele mówić. W ostatnich godzinach dużo z nią rozmawiałam, więc wiem, przez co przechodzi. Znam całą sytuację, wiem co się dzieje. Dla mnie to też trochę szokujące, że muszę przez to przechodzić, bo w końcu jest moją najlepszą przyjaciółką i nie chcę, żeby cierpiała. To bardzo trudna sytuacja. Jednocześnie gra przeciwko niej będzie również niewygodna. Naprawdę nie chcę więcej o tym rozmawiać, bo obiecałam, że tego nie zrobię. Przepraszam – przyznała Hiszpanka po tragedii.

Sabalenka była w 2023 roku przez kilka tygodni liderką rankingu WTA. Ostatecznie jednak na zamknięcie sezonu na czele ponownie zameldowała się Iga Świątek.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.