
W skrócie
-
Modżtaba Chamenei oświadczył, że zamachy na irańskich dowódców nie wpłyną na politykę kraju.
-
Chamenei określił ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Bliskim Wschodzie jako zbrodnie przeciwko ludzkości oraz skrytykował światowe instytucje humanitarne za milczenie.
-
Iran odrzucił propozycję 45-dniowego zawieszenia broni i nie zgodził się na odblokowanie cieśniny Ormuz.
Następca Alego Chameneiego opublikował na Telegramie oświadczenie, w którym podkreślił, że próby wyeliminowania wysokich rangą przedstawicieli irańskiego reżimu nie wpłyną na funkcjonowanie i główne cele Republiki Islamskiej.
W komunikacie wydanym w związku ze śmiercią dowódcy wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Madżida Chademiego, Chamenei zapewnił, że jego odejście nie zmieni „zwartego szyku” irańskich sił zbrojnych.
Wojna w Iranie. Chamenei ostro o atakach Trumpa i Netanjahu
Modżtaba Chamenei skrytykował również światowe instytucje humanitarne za milczenie w tej sprawie, „a w niektórych przypadkach za współudział w podsycaniu konfliktu”.
Jak przekazały izraelskie siły zbrojne, w niedzielnym ataku na Teheran zginął dowódca jednostki operacyjnej Al-Kuds. Wśród celów armii Izraela znalazła się „centralna baza” Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. USA i Iran odrzuciły propozycję rozejmu
Mimo gróźb ze strony administracji Donalda Trumpa o zaostrzeniu działań zbrojnych w przypadku braku porozumienia do wtorkowego wieczoru, Teheran odrzucił wypracowaną przez mediatorów propozycję 45-dniowego zawieszenia broni.
Władze Iranu nie zgadzają się również na odblokowanie cieśniny Ormuz, co jest jednym z głównych postulatów strony amerykańskiej.
Modżtaba Chamenei objął stanowisko najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, zastępując w tej roli swojego ojca, Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran. Od czasu wyboru, 8 marca, Modżtaba Chamenei ani razu nie pokazał się publicznie.

