Mateusz Morawiecki odwiedził w sobotę Lubelszczyznę. Z sympatykami PiS spotkał się w Lubartowie i Lublinie, gdzie oficjalnie ogłosił nazwisko kandydata partii na urząd prezydenta tego miasta. Na drugi dzień zamieścił w sieci zdjęcie, na którym widać nogę w gipsie. Według „Faktu” uraz byłego premiera spowodowany jest upadkiem, do którego doszło przed kościołem.

„Co prawda nie ma śniegu, ale i tak bywa ślisko. O wypadek nie trudno. Uważajcie na siebie!” – zaapelował Morawiecki. „Ze szkolnych lat pamiętam, że na gipsie pojawiły się autografy. Dzisiaj pierwszy od córki” – dodał.

Pod zdjęciem pojawiły się komentarze internautów, którzy życzą byłemu premierowi szybkiego powrotu do zdrowia. „Bardzo mi przykro. Jest pan bardzo Polsce potrzebny” – stwierdziła jedna z internautek. „Oby szybko i dobrze się zrosło!” – napisała kolejna.

Morawiecki dostał pytanie o działkę od księdza

Podczas spotkania w Lubartowie Morawiecki mówił m.in. o zmianach w systemie edukacji i krytykował decyzję o zniesieniu obowiązkowych prac domowych. – Dlaczego, bez konsultacji z rodzicami, wprowadzacie zasadę, że polscy uczniowie mają być gorzej wykształceni niż w zachodnich systemach? – zwracał się do obecnego rządu były premier. – Nie chcę, żeby polskie dzieci za kilkanaście lat pracowały jako podwykonawcy, wyrobnicy u Niemców, Chińczyków, Koreańczyków czy Francuzów – stwierdził.

– Trzeba pilnować Polski, bo to, co się dzieje teraz na naszych oczach. grozi bardzo poważnymi konsekwencjami, a dzieje się to wszystko przy takim śpiewie syrenim, który usypia Polaków – oceniał, krytykując działania nowego rządu m.in. wokół CPK i terminala kontenerowego w Świnoujściu.

Były premier dostał również kłopotliwe pytanie. Jeden z uczestników zapytał, co zrobić, aby „kupić tanio atrakcyjną działkę od księdza i drogo sprzedać”. – Ta działka, która została przez nas nabyta, ma dwie niezależne oceny dwóch niezależnych biegłych. Cieszę się z tego pytania, bo mogę to ostatecznie wyjaśnić – odparł Morawiecki.

Udział
© 2024 Wiadomości. Wszelkie prawa zastrzeżone.