Müller chce zakazać wyboru polityków do TK. Sam głosował za powołaniem Piotrowicza i Pawłowicz

W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jednak prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie jedynie od dwóch z nich – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Ministrowie z KPRP tłumaczyli to tym, że w przypadku pozostałej czwórki trwają analizy. Według nich podczas wyboru w Sejmie doszło do błędów. Gdy jednak wciąż nie przychodziły zaproszenia dla pozostałej czwórki sędziów – Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy i Anny Korwin-Piotrowskiej – zdecydowano się na inny krok. Cała szóstka nowo wybranych członków TK złożyła ślubowania w Sali Kolumnowej w Sejmie, zaznaczając w rocie, że robią to „wobec prezydenta”.

Dokumenty trafiły także do biura podawczego Kancelarii Prezydenta. Jednak według prezesa Trybunału, Bogdana Święczkowskiego, złożenie ślubowania w takiej formie nie jest wystarczające do objęcia stanowiska. Poinformował, że pracę mogą rozpocząć jedynie dwoje sędziów zaprzysiężonych w Pałacu Prezydenckim. Tymczasem do prokuratury trafiło zawiadomienie ws. nienawiązania stosunku pracy z pozostałymi wybranymi sędziami złożone przez Bentkowską i Szostka. 

Zobacz wideo Dziwne ślubowanie sędziów TK. „Ale nie ma prezydenta!”

Nowy spór wokół Trybunału Konstytucyjnego sprawił, że do dyskursu publicznego powrócił temat tzw. resetu konstytucyjnego. Taki postulat pojawił się między innymi wśród polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Konfederacji. O takie rozwiązanie został zapytany Piotr Müller, europoseł PiS, w rozmowie z Marcinem Zaborskim w Radiu ZET. – To jest na pewno ciekawa koncepcja w tej bardzo trudnej sytuacji prawnej. Ja bym jej nie odrzucał. To jest do dyskusji – odpowiedział. 

Europoseł PiS: Wpiszmy do konstytucji zakaz wyboru polityków do Trybunału Konstytucyjnego

Müller został także zapytany o wypowiedzi ministrów z Kancelarii Prezydenta, którzy utrzymują, że sędziowie do Trybunału Konstytucyjnego „nie powinni mieć preferencji politycznych”. Jak zauważył dziennikarz, nie było to problemem dla środowiska Prawa i Sprawiedliwości, gdy do TK wchodzili byli posłowie tej partii np. Stanisław Piotrowicz czy Krystyna Pawłowicz. 

– Jestem zwolennikiem tego, żeby wprost do konstytucji wpisać zakaz możliwości wybrania na stanowisko do TK byłych posłów, senatorów, polityków. Aktualnych tym bardziej. Byłym – dać okres karencji co najmniej 10 lat – powiedział. – Wpiszmy to do konstytucji, aby takich pokus nie było na przyszłość – dodał. 

Dopytywany o to, czy powołanie Pawłowicz i Piotrowicza był błędem, odparł: – Nie chcę mówić, że te osoby konkretne. – Nie da się zmienić przeszłości, da się wpłynąć na przyszłość. To, co możemy zrobić, to wpisać zakaz wybierania osób, które pełniły funkcje polityczne na sędziów TK – dodał.

Müller głosował za powołaniem Piotrowicz i Pawłowicz do Trybunału Konstytucyjnego

Stanisław Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz zostali wybrani na sędziów Trybunału Konstytucyjnego w głosowaniu Sejmu 21 listopada 2019 roku. Kandydatury zgłosił PiS, a poparło je 230 posłów tej partii. „Za” głosował także Piotr Müller.

Krystyna Pawłowicz w latach 2011-2019 pełniła funkcję posłanki PiS. Była także członkinią Krajowej Rady Sądownictwa oraz uczestniczyła w sejmowych komisjach sprawiedliwości i praw człowieka, odpowiedzialności konstytucyjnej oraz ds. Unii Europejskiej. W latach 2007-2011 zasiadała w Trybunale Stanu. W lipcu 2025 roku przeszła w stan spoczynku.

Stanisław Piotrowicz pracował wcześniej w prokuraturze, jeszcze w okresie PRL. W wyborach w 2005 roku zdobył mandat senatora z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, a dwa lata później uzyskał reelekcję. W latach 2011-2019 sprawował mandat poselski, również z ramienia PiS.

>>>>> „Stan” Tymiński. O powrocie „człowieka z teczką” pisze Piotr Głuchowski na Wyborcza.pl 

Udział
Exit mobile version