
-
W Polsce występuje obecnie bardzo niski poziom wód gruntowych, a susza hydrogeologiczna stanowi największe zagrożenie dla dostępu do wody pitnej.
-
Susza przebiega etapami: meteorologiczna, glebowa, hydrologiczna i hydrogeologiczna, przy czym skutki spadku wód podziemnych są najtrudniejsze do odwrócenia.
-
Działalność człowieka, urbanizacja oraz nieregularne opady znacząco wpływają na narastanie suszy i ograniczają wsiąkanie wody do gruntu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Polska jest jednym z krajów UE z najmniejszą ilością wody na mieszkańca. To średnio ok. 1600 m3 wody na osobę rocznie. Średnia Europy wynosi do 5000 m3.
Pogłębiająca się susza w Polsce
Rzeczywistość hydrologiczna jest jednak bardzo zróżnicowana i dynamiczna – budowa geologiczna, warunki hydrogeologiczne i czynniki klimatyczne sprawiają, że sytuacja zmienia się zarówno w przestrzeni, jak i w czasie. Susza nie wynika dziś wyłącznie z niedoboru opadów.
Zakazy podlewania ogrodów nie są jeszcze w Polsce powszechne na dużą skalę, podobnie ograniczenia dot. napełniania basenów czy mycia aut wodą z kranu. Ale wkrótce i u nas może nastąpić racjonowanie.
Dane zjawisko jest konsekwencją bardzo długotrwałej działalności człowieka, a nie tylko naturalnych procesów. Susza to proces długofalowy, którego nie da się odwrócić jedną ulewą
Susze bowiem stają się w Polsce coraz częstsze. Kluczowym źródłem wody pitnej są u nas wody podziemne (ponad 70 proc.), podczas gdy przemysł i rolnictwo korzystają głównie z wód powierzchniowych. To ważne rozróżnienie, bo to susza podziemna bezpośrednio zagraża dostępowi do wody pitnej, podkreśla prorektor Uniwersytetu Warszawskiego ds. rozwoju, prof. Ewa Krogulec. Ekspertka wskazuje, że jest to najgroźniejszy typ suszy, a konsekwencje mogą być dla nas najbardziej dotkliwe.
Susza przebiega etapami: od meteorologicznej (brak opadów), przez glebową i hydrologiczną (spadek poziomu rzek), aż po hydrogeologiczną. Początkowe fazy można stosunkowo łatwo odwrócić, ale to spadek wód podziemnych jest najtrudniejszy do cofnięcia.
„Rozwój suszy przebiega w kilku fazach: meteorologicznej, rolniczej, hydrologicznej i hydrogeologicznej. Często wymienia się też etap ekonomiczny, który w pewnym sensie spina wszystkie pozostałe. Początkowe stadia są w dużej mierze odwracalne – wystarczy odpowiedni, spokojny i długotrwały opad, by skutki suszy meteorologicznej czy glebowej zaczęły ustępować. Zupełnie inaczej jest w przypadku wód podziemnych. Tutaj skutki są długotrwałe, a niekiedy wręcz nieodwracalne. Właśnie dlatego ta faza jest najgroźniejsza – tłumaczy prof. Ewa Krogulec na łamach Serwisu Naukowego Uniwersytetu Warszawskiego.
Susza hydrogeologiczna uderza w podstawowe zasoby wody pitnej i najtrudniej ją odwrócić, ponieważ odbudowa tych zasobów może trwać latami. Dane Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowej Służby Hydrogeologicznej pokazują coraz częstsze i głębsze epizody niskich stanów wód podziemnych, widoczne zwłaszcza w okresie suchego lata.
-
Duże zmiany na Słowacji. Żubry mogą przedostać się do Polski
Zagrożenie suszą pojawia się regularnie
Duży wpływ na suszę ma oczywiście działalność człowieka. Urbanizacja, betonowanie powierzchni, regulacja rzek i odwadnianie terenów ograniczają wsiąkanie wody. W miastach nawet 80 proc. problemu może wynikać z działalnościantropogenicznej. Opady też stały się nieregularne – długie susze przeplatają się z gwałtownymi ulewami, które nie zasilają skutecznie wód podziemnych.
„Problem polega na tym, że często nie zdajemy sobie sprawy, że dane zjawisko jest konsekwencją bardzo długotrwałej działalności człowieka, a nie tylko naturalnych procesów. Susza to proces długofalowy, którego nie da się odwrócić jedną ulewą” – podkreśla prof. Krogulec.
Choć Polska nie jest krajem skrajnie ubogim w wodę, problemem jest jej nierównomierne rozmieszczenie. Lokalnie występują poważne niedobory, mimo że w skali kraju wykorzystujemy tylko część dostępnych zasobów.

